Patrzysz na wypowiedzi wyszukane dla hasła: Oświata w Elblągu

kurs bioenergoterapii

Firma "Radius" przeprowadzi kurs zawodowy w zawodzie bioenergoterapeuta, po
zakończeniu którego można zdawać państwowy egzamin czeladniczy. Podstawa
prawna: zezwolenie Kuratorum Oświaty w Katowicach Nr 392/94
Zawód "bioenergoterapia" jest wymieniony w rejestrze zawodów Min. Pracy i
Polityki Socjalnej pod nr 5150101

Kurs odbędzie się w Elblagu na zasadzie zajęć weekendowych. Bedzie sześć
zjazdów od kwietnia do września. Jeden "zjazd" kosztuje 300 zł. Dochodzi
jeszcze koszt rozmowy kwalifikacyjnej 50 zł. Wymagane jest średnie
wykształcenie. Wykłady z medycyny będą na poziomie szkoły średniej.
Zapisy do końca lutego.  Tel. 55/642 78 88 w godz 9.00 do 17.00 lub kom. 602
440 457 do godz 20.00

Pozdrawiam
Leszek

 » 

Nidzica złapana w internecie

http://www.glos.pl/art.php?action=show& ... =43&idg=60

(

29.05) GW Olsztyn: Strajkowali nauczyciele
Około 30 proc. placówek oświatowych na Warmii i Mazurach wzięło udział we wtorek w strajku zorganizowanym przez Związek Nauczycielstwa Polskiego. - W miastach powiatowych strajkowało od 50 do 60 proc. szkół i przedszkoli - informuje Janusz Koziński, przewodniczący oddziału ZNP.
Według niego, na tysiąc placówek oświatowych w regionie do dwugodzinnego strajku przystąpiło 305, w samym Olsztynie na 76 strajkowały 54, a w Elblągu - 30 z 60. Jak poinformował Koziński, w Nidzicy niektóre szkoły wycofały się po wcześniejszych wypowiedziach starosty, który ocenił że strajk jest nielegalny. - Starosta uznał, że związkowcy nie wyczerpali wszystkich przepisów o rozwiązywaniu sporów zbiorowych - tłumaczy Koziński. - W związku z tym ZNP zamierza złożyć skargę do Państwowej Inspekcji Pracy.



Ciekawe czy ZNP dopadło naszego starostę?

Elbląg "w niewoli". Czy Olsztyniacy TO popierają

Czy Gdańsk zechce "szare zapyziałe" miasteczko? Byłem parokrotnie w Olsztynie i moge jednoznacznie stwierdzić, ktore miasto jest "szare". Drodzy Olsztynianie zanim zaczniecie mówić źle o Elblągu to zapoznajcie się z kilkoma kwestiami: zapoznajcie się np. z pewnymi strategiami jakie są wpisane w rozwój naszego pieknego kraju, ale do rzeczy, przykłady: Strategia Przebudowy Dróg Krajowych w Polsce - przez Elbląg zgodnie z planem do 2006 roku będę przechodzić dwie drogi ekspresowe, przez Olsztyn żadna. Kolej - tutaj tak samo - Malbork-Elbląg-Kaliningrad, może to tylko taka odnoga, ale zawsze, w strategii Olsztyna nie ma. Dalsza kwestią jest to, ze Elbląg posiada port morski, który może nie jest teraz wykorzystywany jak nalezy i ograniczaja go dwa mosty, ale w tm roku rozpocznie się budowa nowego terminalu, a co za tym idzie przygotowanie portu do przyjmowania większych jednostek oraz stałe połączenia promowe. Osiągnięcia Elbląga sa widoczne w Polsce, corocznie ma kilka nagród w dziedzinie ekologii (prosze się zapoznać ze statystykami ile Olsztyn, a ile Elbląg wydaje na ten cel), ale róznież nie brakuje w mieście takiej nagrody jak: "Menedżer oświaty" czy "Najbezpieczniejsze miasto w Polsce". Zapytam się Was kiedy w Olsztynie przebudowano gruntownie jakąś główna alterie miejską, kiedy oddano jakiś nowy most, nową trasę? (liniach tramwajowych nie wspominając). Powiedzcie mi jakie oddano u Was obiekty sportowe w ostatnim czasie lub jakie maja zacząć się budować?

Elbląg "w niewoli". Czy Olsztyniacy TO popierają


Jako miasto do studiowania to Olsztyn jest świetny.
Poza tym niewiele plusów. Dziadowski dojazd do Olsztyna, od zawsze. Miasto rozwleczone z fatalną komunikacją. Zawsze o 3-4 stopnie zimniej niż w Elblagu. Olsztyn nigdy nie był atrakcyjnym partnerem dla Elblaga, ani gospodarczym, ani kulturalnym ani politycznym.
Po "dobrowolnym połączeniu" ekipy z olsztyńskich urzędów, szpitali itd wyczyścili swoje elblaskie odpowiedniki ze sprzętu, brali nawet stare maszyny do pisania i kalkulatory. Jak ruscy, kiedy w 45 weszli do Polski.A oswiata - leży i kwiczy.

A z Gdańskiem zawsze mieliśmy ścisłe związki, więc niech się olsztyniacy nie martwią, pomorskie czeka na nas.
Poza tym, 90% mieszkanców jest przeciw Olsztynowi, więc rozwód jest jedynym rozwiazniem. A wtedy łatwiej będzie po partnersku rozmawiać , robić interesy i współpracować.
I tak myśli gro dorosłoch mieszkańców Elbląga.
Time to say goodbye.
Zdrówko

 » 

Z prasy...

Cała szkoła oblała maturę w Elblągu
IAR

W jednym z elbląskich liceów profilowanych żaden z uczniów nie zdał matury. To jedyny taki przypadek w kraju. Dotyczy Zespołu Szkół Turystyczno-Hotelarskich w Elblągu. Trzeba jednak dodać, że w tej szkole do egzaminu przystapiło tylko siedmioro absolwentów z dwudziestoosobowej klasy, w której średnia ocen wynosiła zaledwie 3,1.

Grażyna Kluge, dyrektor elbląskiej delegatury Kuratorium Oświaty wyjaśniła, że pechowa klasa była jedyną w zespole szkół Turystyczno-Hotelarskich, która w ogóle w tym roku maturę zdawała. W zespole istnieje wprawdzie kilka pięcioletnich techników, ale tak się złożyło, że starej matury już nikt nie zdawał, a do nowej przystapiła tylko ta jedna klasa.

Grażyna Kluge dodała, że klasę utworzono z uczniów, którzy m.in. nie znaleźli miejsc w zasadniczych szkołach zawodowych, bo trzy lata temu najgorzej napisali testy kończące gimnazjum. (ck)


Wielkie brawa dla "kadry nauczycielskiej" tej prześwietnej placówki oświatowej

Z prasy...

Władze Elbląga wesprą sportowców.

Samorząd postanowił skorzystać z przepisów ustawy o sporcie kwalifikowanym, która weszła w życie 1 września. Zezwala ona lokalnym władzom na wypłacanie stypendiów tym, którzy wyczynowo uprawiają sport. Dotąd takiej możliwości nie było.

Stypendia są nieopodatkowane i w całości trafią do sportowców. - Przedtem był to problem, bo nawet gdybyśmy jakieś pieniądze wygospodarowali, to, niestety, przepisy nie pozwalały na udzielenie wsparcia - tłumaczy przewodniczący komisji oświaty, kultury i sportu w Radzie Miejskiej Marek Gulda. - Cieszymy się więc, że w końcu pojawiła się jakaś furtka. Może pomoc nie będzie tak duża, jak byśmy chcieli, bo sport wyczynowy potrzebuje dużych pieniędzy, ale przynajmniej zrobiliśmy pierwszy krok w tym kierunku.

O stypendia „za wysokie wyniki we współzawodnictwie sportowym” będą się mogły ubiegać elbląskie piłkarki ręczne, a także piłkarze ręczni i grający w piłkę nożną co najmniej na poziomie czwartej ligi.

W zależności od osiągnięć każdy wyczynowiec będzie mógł co miesiąc otrzymać od 300 do 2 tysięcy zł.

Z prasy...

Euro 2012 również w Elblągu

Takiej okazji nie można zmarnować!-jednomyślnie uznali elbląscy radni i prezydent Elbląga. Nazajutrz po ogłoszeniu radosnej dla Polski i Ukrainy nowiny, radni mieli przyjąć program rozwoju sportu w mieście na lata 2007-2013. Przyjęli, ale z wniesionąw ostatniej chwili autopoprawką prezydenta. Wprowadzenie poprawki do dokumentu zaproponował Marek Dulda, przewodniczący Komisji Oświaty, Kultury i Sportu. W myśl nowego zapisu, miasto przyspieszy swoje plany związane z modernizacją bazy sportowej a szczególnie stadionu przy ul. Agrykola.
-Kilometry, które dzielą nas od Gdańska to żadna odległość-podkreśla Henryk Słonina, prezydent Elbląga. - Zakładamy, że stadion przy ul. Agrykola może stać się bazą treningową dla jednej z piłkarskich drużyn, grających w mistrzostwach.......
źródło:Dziennik Elbląski

O nmie

Witam!
Nazywam się Joanna Kijowska - Lasek. Terapią z udziałem zwierząt interesuję cię od kilku lat. Z wykształcenia jestem zootechnikiem, skończyłam kurs pedagogiczny, studia podyplomowe z przyrody i uczę w Elblagu w Szkole Podstawowej Nr 12, tego właśnie przedmiotu. Jestem już 8 rok instruktorem jazdy konnej, skończyłam studia podyplomowe z zakresu naukowych podstaw treningu koni, jestem również hipoterapeutą, skończyłam kurs podstaw dogoterapii w Fundacji Dogtor i kurs kynoterapeutyczny dla osób uprawnionych do pracy w placówkach oświatowych w Bydgoszczy.
Już 4 rok prowadzę zajęcia hipoterapii dla dzieci z Ośrodka Szkolno - Wychowawczego w Elblągu, a trzeci rok zajęcia kynoterapii.
Cały czas poszukuję nowych kursów i możliwości pogłębiania swojej wiedzy, więc lada chwila skończę studia z oligofrenopedagogiki.
Posiadam własnego konia (Jurand - 17 lat) i 3 psy:
Neri - mieszaniec - 7,5 roku - pracuje w kyno tylko na zastępstwie, jak moja najmłodsza ma cieczkę. Zdała ostatnio egzamin w klasie Adept organizowany przez PTK
Gorg - owczarek niemiecki - 7 lat - pracował w kyno, obecnie od czasu do czasu odwiedza swoich byłych podopiecznych i leniuchuje w domciu
Sabi (w papierach ma Sabrina) - 1 rok - pracuje w kyno w OSW Nr1 w Elblągu i w DPSie w Elblągu z dziećmi głęboko i znacznie upośledzonymi z różnymi schorzeniami. Również ostatnio zdała egzamin w klasie Adept.

Knajpa Superhipernowa, oczywiście pogodowa!

oj Zepuś ales Ty niekumaty jakiś,
iglaczki z żelaza
HA HA HA
pewnie, ze zawsze można wyciąć wszystko w pień,
ale chodzi przeciez o to aby
im ni ezaszkodzić i aby fajnie wyglądały
co z tego, że potraktuję moje krzaczki żelazem
jak one biedne wezmą i wyzioną ducha?

Otolinku
no proszę! nie wiedziałam, ze niesiesz kaganiec muzycznej oświaty między lud :thumbsup
a jak Ci przyjdzie występować w Elblągu to daj wcześniej znać,
zostawię Bąble pod dobrą opieką i pójdę

Knajpa Superhipernowa, oczywiście pogodowa!

oj Zepuś ales Ty niekumaty jakiś,
iglaczki z żelaza
HA HA HA
pewnie, ze zawsze można wyciąć wszystko w pień,
ale chodzi przeciez o to aby
im ni ezaszkodzić i aby fajnie wyglądały
co z tego, że potraktuję moje krzaczki żelazem
jak one biedne wezmą i wyzioną ducha?

Otolinku
no proszę! nie wiedziałam, ze niesiesz kaganiec muzycznej oświaty między lud :thumbsup
a jak Ci przyjdzie występować w Elblągu to daj wcześniej znać,
zostawię Bąble pod dobrą opieką i pójdę



Oczywiście Jagusia :*
Oczywiście jak nas zechcą w Elblągu

Skąd wziąć pieniądze na wydanie własnej "mangi"- p

[quote="Ania :)Witam!
Zupełnie zapomniałam o najważniejszym :glupek:
ZedeKiaH, czy mogłabyś napisać, gdzie mogłabym znaleźć informacje na temat takich konkursów plastycznych? A może brałaś udział w jakimś konkursie ogólnokrajowym, którego to była już kolejna edycja?

Pozdrawiam [/quote]

własnie głównie brałam w ogólnoolskich lub miedzynarodowych.takich lokalnych to malutko jest.Od dwóch lat nie biore udziału wiec nie wiem jakie sa aktualne konkursy.ale od paru-kilkunastu lat są coroczne konkursy.te co akurat teraz pamietam to: ,,od morza jestesmy"-elbląg, ,,cztery pory roku na jurze krakowsko-czestochowskiej", ,,dziecko i pies"- czestochowa, grafika 2007(co roku nowy numerek)- lublin, ,,eko-mix"-płoty, "Zamki, pałace, dwory i dworki w otoczeniu parków"-szczecin, ,, barwy jesieni". Wiecej stalych kokursów nie przypominam sobie.
Radze tez brac udział w konkursach jednorazowych, jakis prestiżowych firm.np. banków,TV itd.Są nagrody w postaci kilku tys. zl. lub komputery itp.
A skąd brać konkursy? polecam strone www.artserwis.pl zakladka konkursy, oraz powchodz na strony różnych kuratoriów oświaty z roznych maist:krakow gdansk itd. Na wiekszosci jest od groma konkursow.w dodatku wchodząc na kuratorium w swoim regionie,mozesz znalezc konkursy lokalne=) a czesto bywa ze w lokalnych dają lepsze nagrody niz w konkursach o wiekszym zasiegu.

STRAJK GENERALNY - czas nie czeka !!!

Proszę Państwa,
My tu gadu gadu a tu dzis poszła kolejna transza na Lotos Norge 2,5 mln USD... i to niestety nie jest żart tylko tragiczna rzeczywistość.

Panowie Prezesi nas pracowników mają w głębokim poważaniu i uważaja za zwykłych głupków.
Wciskali nam na spotkaniach słodkie pierdzenie o oszczędnościach a sami czyszczą kasę Petro do dna.

Ciekawy jest ostatni rozdział w Pakiecie Antykryzysowym:
Program Zarzadzania Zasobami Ludzkimi:
Punkt 4. Redukcja kosztów zatrudnienia o:
PB 380 tys. PLN
LOTOS Norge 1.600 tys PLN

Petrobaltic zatrudnia 450 osób więc na kazdym pracowniku trzeba zaoszczędzić 844,44PLN
Lotos Norge to 17 osób(w tym p. Wronkowski i p. Olechnowicz) czyli na kazdym pracowniku trzeba zaoszczędzić 94117,65 PLN
Program Zarzadzania Zasobami Ludzkimi ??? Z czego te oszczędności mają być a tej dziedzinie????
Byc może trzeba będzie pożegnac sie z kasą na przykład z planowanych premii, może dodatków na świadczenie kulturalno oświatowe

Biedny Pan Wronowski z głębokim żalem w głosie ogłosił że bedzie wypłacana nagroda z zysku dla załogi z pominięciem Zarządu... Ojej jak nam przykro, że nie będzie miał. Pewnie też zaplanował juz te swoje 100 tys z Norge a tu klapa i jak sie biedak w Elblagu pokaże...
A on tak oszczędza. Nawet papier toaletowy nakazał kupować szary... no i ze wisi teraz wszędzie w firmie .... tylko oczywiście nie w jego toalecie....
Dośc juz rządów hipokrytów.
Czekamy na przejście ścieżki na drodze do strajku zgodnie z procedura zwiazkową i oliwimy taczki

Zapomniany założyciel Elbląga

Zapomniany założyciel Elbląga
TOMASZ MENDREK
Dziennik Bałtycki-Temat dnia, z dn. 11.10.2007, str. 5

Zapomniany założyciel Elbląga
Ciekawe. Pusta fontanna zamiast pomnika

O Hermanie von Balku -założycielu Elbląga, od wielu lat już się głośno nie mówi. Władze miasta skutecznie zniechęciły wszelkich zapaleńców, deklarujących odbudowę pomnika krzyżackiego mistrza, którego rzeźba stała niegdyś na fontannie przy placu Słowiańskim. Mimo iż w Elblągu od wielu miesięcy trwają intensywne prace nad przywróceniem miastu dawnej świetności, temat pomnika nadal jest pomijany. Jak się okazuje, problemem jest sam założyciel - Krzyżak, a nie Polak. Po raz pierwszy renowację pomnika zaproponował dawny mieszkaniec Elbląga i chciał nawet przeznaczyć na ten cel własne środki. Ryszard Tomczyk, kierujący miejską Komisją Oświaty i Kultury, uznał, że odbudowa pomnika oznaczałoby gloryfikację Krzyżaków.

- Należy podkreślać przede wszystkim polskie tradycje i pamiątki w Elblągu, a Herman von Balk to Krzyżak, najeźdźca i pogromca rdzennej ludności, w dodatku wróg Polaków - mówi dzisiaj Tomczyk.

W 2005 r. działająca w Elblągu Fundacja Pogezania również zabiegała o renowację fontanny. - W Urzędzie Miejskim nieoficjalnie poinformowano mnie, że nie są zainteresowani tym pomysłem, bo dotyczy odbudowy pomnika Niemca, a nie Polaka - wyjaśnia jej prezes Jerzy Zaskiewicz.
- Postawienie takiego pomnika jest dla władz kłopotliwe. W dalszym ciągu istnieje stereotyp Krzyżaków - wrogów Polaków, więc renowacja fontanny uznana by była przez władze miasta za czyn niepatriotyczny - mówi Teresa Bocheńska, była radna.

Herman von Balk pochodził najprawdopodobniej z Dolnej Saksonii. W 1230 r. osiedlił się w podarowanej mu w lenno ziemi chełmińskiej, skąd rozpoczął podbój Prus. Stworzył on tutaj nowoczesne i wysoko rozwinięte państwo, z doskonale prosperującą gospodarką.

W przyszłym roku mija setna rocznica postawienia fontanny na placu Słowiańskim.

Od kąpieliska miejskiego do basenu w mieście


Od kąpieliska miejskiego do basenu w mieście

2009-01-02

--------------------------------------------------------------------------------
To będzie największa inwestycja w Braniewie. W tym roku ma się rozpocząć budowa basenu przy ul. Łąkowej. — Łączny koszt budowy wyniesie 18 milionów złotych — mówi Henryk Mroziński, burmistrz Braniewa.

Poza basenem najważniejszymi tegorocznymi inwestycjami w Braniewie będą: modernizacja amfiteatru (6,5 mln. zł), budowa przystani żeglarskiej przy ul. Portowej(1,7 mln zł), modernizacja budynków oświatowych przy ul. Konarskiego i Moniuszki (5 mln zł), rozwój systemu informacji turystycznej powiązany z remontem baszty przy amfiteatrze (400 tys. zł) oraz budowa dróg przy ulicach Jachtowej, Żeglarskiej, Nowopasłęckiej, Smutnej i Cichej. 
Inwestycją, która rozpoczęła się w ubiegłym roku i będzie kontynuowana w tym jest zagospodarowanie terenów przy ul. Długiej na kąpielisko miejskie. — Zrealizowane już prace pozwoliły na korzystanie z kąpieliska w lecie minionego roku — cieszy się burmistrz.

Henryk Mroziński podkreśla też, że badania wody przeprowadzone dwukrotnie przez Graniczną Stację Sanitarno-Epidemiologiczną w Elblągu wykazały, iż woda w kąpielisku w pełni odpowiada wymaganiom w zakresie wskaźników zarówno bakteriologicznych jak i fizykochemicznych. 
W 2009 r. kontynuowana będzie również budowa budynku mieszkalno-usługowego przy ul. Elbląskiej/Świętojańskiej. W tym roku zakończą się też prace przy budowie kanalizacji deszczowej Rozpoczęto budowę kanalizacji deszczowej przy ul. Botanicznej-Zielonej i Żeromskiego.
Z inwestycji zakończonych w 2008 r. na szczególną uwagę zasługują: zespół boisk sportowych ze sztucznymi nawierzchniami w ramach programu ‼Moje boisko — Orlik 2012”, remont drogi i parkingu przy ul. Kościuszki II, modernizacja oświetlenia ulicznego wzdłuż ul. Gdańskiej i Fromborskiej, budowa ciągu pieszego wzdłuż rzeki Pasłęki — przy ul. Nadbrzeżnej;
Na ten rok burmistrz Mroziński zapowiada natomiast jeszcze wymianę oświetlenia ulicznego na skrzyżowaniu ulic Kościuszki-Gdańska-Królewiecka oraz na rondzie gen. Andersa. — Przygotowane zostały też projekty, które umożliwią nam w przyszłym roku zagospodarowanie placu przy ul. Sikorskiego-Elbląskiej oraz fontanny przy Placu Piłsudskiego — dodaje burmistrz.



Zaczyna sie kolejne "planowanie"

Zrobia czy nie zrobia???

Prezydent Świnoujścia czwarty w Rankingu Prezydentów Polskic

Prezydent Świnoujścia Janusz Żmurkiewicz czwarty w Rankingu Prezydentów Polskich Miast tygodnika Newsweek

W tygodniku Newsweek Polska (nr 48/2008) ukazał się Ranking Prezydentów Polskich Miast. W gronie poddanych ocenie 108 prezydentów, stojących na czele miejskich samorządów w Polsce, Prezydent Świnoujścia Janusz Żmurkiewicz zajął wysoką 4. pozycję. Prezydenta naszego miasta wyprzedzili tylko samorządowcy z Krosna , Wrocławia i Rzeszowa.

Jak twierdzą organizatorzy plebiscytu: „Przygotowanie tego rankingu zajęło nam kilka miesięcy. Ocena ludzkich kompetencji nigdy nie należy do zadań łatwych. Można ulec powierzchownym sądom, zbyt daleko idącym uproszczeniom. Bez wnikliwej obserwacji, bez zastosowania niemal naukowej metodologii trudno wyrażać opinie na temat wyjątkowo skomplikowanej materii jaką jest samorządność. Szczególnie tak młodej jak nasza, wstępującej dopiero w wiek dojrzały. Osiemnaście lat temu odbyły się pierwsze, wolne wybory samorządowe. Dziesięć lat temu rząd Jerzego Buzka zreformował Polskę, zmniejszając liczbę województw do 16, tworząc powiaty. Dopiero od sześciu lat wybieramy wójtów, burmistrzów i prezydentów w wyborach bezpośrednich. Właśnie mija półmetek drugiej ich drugiej kadencji. Osiemnaście lat to jednak wystarczająco długi czas, by pozwolić sobie na pierwsze podsumowania”.

Ustalając kryteria oceny skorzystano z pomocy socjologów Uniwersytetu Warszawskiego i specjalistów firmy PR Profile. Ocenie podlegałymiędzy innymi : budżet miasta , stopień zadłużenia miasta,zdolność pozyskiwania funduszy zewnętrznych, nakłady inwestycyjne na infrastrukturę komunalną , oświatę, kulturę ,opiekę społeczną, walkę z przestępczością i patologiami społecznymi.

Dane jakie nadeszły w odpowiedziach udzielonych w ankiecie członkowie jury weryfikowali w poszczególnych miastach. „Przeprowadziliśmy całe mnóstwo ważnych i pouczających rozmów z lokalnymi politykami i przedstawicielami organizacji "non profit". Odwiedzaliśmy miasta, żeby na własne oczy przekonać się jak wyglądają. Słuchaliśmy, co mówią mieszkańcy o swoich gospodarzach”.

Ranking prezydentów polskich miast- laureaci:
1. Krosno- Piotr Przytocki
2. Wrocław -Rafał Dutkiewicz
3. Rzeszów -Tadeusz Ferenc
4. Świnoujście -Janusz Żmurkiewicz
5. Gorzów -Tadeusz Jędrzejczak
6. Elbląg -Henryk Słonina
7. Rybnik -Adam Fudali
8. Gdynia -Wojciech Szczurek
9. Jelenia -Góra Marek Obrębalski
10. Świdnica- Wojciech Murdzek

Mydło

Witam.

że produkcja mydła z ludzkiego tłuszczu była możliwa i myślę, że nikt by się nie połapał



Niestety jak wspomniałem próbowano wyrabiać mydło i taka produkcja jest możliwa. Ale powtarzam, był to eksperyment. Nie było masowej produkcji.

dywaników z włosów



Włosy filc skarpety dla załóg łodzi podwodnych i pończochy dla kolejnictwa, o dywanikach przynajmniej mnie nic nie wiadomo. To, że do wyrobu tych przedmiotów służyły włosy ludzkie było objęte tajemnicą. Założę się, że większość "użytkowników" miała by opory przed noszeniem takich skarpetek.

jest mniej barbarzyńskiej od produkcji paliwa



Wykorzystywanie zwłok ludzkich do celów przemysłowych, a także ich profanowanie to przestępstwo. Nie jestem etykiem, ani filozofem, więc nie wiem co jest gorsze. Dla mnie jest to nieludzkie i obrzydliwe. Machina wojenna potrzebowała paliwa więc budowano zakłady chemiczne, a nie myślano o biodieslu z ludzkiego tłuszczu

A swoją drogą, dlaczego preparatorem zwłok ludzkich wystawiającym je na widok publiczny jest akurat NIemiec i do tego, jeśli dobrze pamiętam, potomek ss-mana.



Sugerujesz, że to może być dziedziczne?

EDIT. Cytat z monografii Stutthofu:Ze śmierci więźniów czerpano dodatkowe korzyści finansowe. Dysponujemy na ten temat jedynie fragmentarycznymi danymi. W grudniu 1942 roku lekarz obozowy wystosował pismo do wydziału administracyjnego KL Stutthof w sprawie przesłania 30,3 g złomu dentystycznego i 3,7 g srebra na adres SS-WVHA. W ciągu stycznia 1943 roku zebrano z Zahnstation KL Stutthof 7,46 g złomu złota dentystycznego oraz l,4 g srebra, który wysłano do Berlina na początku 1943 roku; w lutym 29,28 g i w marcu 40,29 g złota.
Poza złomem dentystycznym wykorzystywano ludzkie włosy dla przemysłu chemicznego. Otto Pohl w tajnym rozkazie z 6 sierpnia 1942 roku, skierowanym do komendantów obozów koncentracyjnych instruował, że "włosy ludzkie są przerabiane na filc dla celów przemysłowych i przędzie się z nich nici. Z wyczesanych i ściętych włosów kobiecych wytwarza się przędzę włosianą na skarpety dla załóg łodzi podwodnych i pończochy filcowe dla kolejnictwa". Z końcem 1942 roku komendantura obozu nawiązała kontakt handlowy z firmą P. Reimanna w Kostrzu koło Wrocławia Farberei ForstA.G., której przesyłano odpłatnie ludzkie włosy do celów użytkowych. W okresie od sierpnia do grudnia 1943 roku zebrano w obozie 23 kg włosów, w styczniu 1944 roku -4,5 kg, w lutym i marcu 1944 roku-20,5 kg, tj. razem 48 kg, które wysłano na adres firmy Reimanna za opłatą 24 RM (0,5 RM za każdy kilogram włosów).
W 1944 roku w Instytucie Higieny i Anatomii Patalogicznej w Gdańsku, kierowanym przez prof. Rudolfa Spannera, podjęto próby produkcji mydła z ludzkiego tłuszczu. Zwłoki dostarczano głównie ze Stutthofu, a także z obozów w Królewcu i Elblągu. Pierwsza eksperymentalna próba produkcji mydła została przeprowadzona w lutym 1944 roku. Do końca wojny wyrabianie mydła nie wyszło poza ramy eksperymentu. Instytut był hospitowany między innymi przez Alberta Forstera, ministra oświaty Bernharda Rusta i szefa służby zdrowia Leonardo Contiego, co podkreślało jego oficjalny i urzędowy charakter. W oświadczeniu komisji, która 4 maja 1945 roku dokonała oględzin laboratorium, stwierdza się, że "w Gdańsku uczeni niemieccy popełnili zbrodnie wyrobu mydła z tłuszczu trupów więźniów i jeńców pochodzenia przeważnie polskiego i radzieckiego, a także zbrodnie przygotowywania skóry ludzkiej dla celów użytkowych (...)". W świetle aktu oskarżenia Prokuratury ZSRR w Norymberdze oraz orzeczenia Sądu Rzeszy z 7 marca 1912 roku jakiekolwiek rozporządzanie ciałem ludzkim po śmierci uznano z punktu widzenia prawa za niedopuszczalne i podlegające ukaraniu.

Kij w mrowisko - czy Kanał Zatoka Zalew jest potrzebny?

[quote]Pomysł wyszedł z PiSuaru przecież. Fakt, że oPOzycja niezbyt energicznie
protestuje.
A czemu ma protestować? Admirał Kuli i inni w PO też są za. A gardłowali[/quote]
za tym dobrą dekadę nim Kaczory zwęszyły sprawę.

Wy wszyscy, pryncypialnie PiSzący przeciw kZZ (kanałowi) zakładacie,
że zaoszczędzona w przypadku zarzucenia tego pomysłu forsa pójdzie
na tzw. "istotne cele społeczne". Misia oglądać, leci w TVP1!

Ta kasa zostanie zmarnowana i tak, i tak. Jedna akcja typu Halemba ( z
przyległościami, wypłatami dla rodzin, zbiórką Caritas etc), jedna wycieczka
z kilofami do Warsiawy, jeden nadpsuty F16, jeden tydzień obecności
polskiego batalionu w Afganistanie (tu następuje lista podobnych akcji)
to większy koszt. Oszczędzanie na tamie w Nieszawie musi (jak/gdy
Włocławek w końcu pierdyknie i zaleje dolinę Wisły zabijając wszystko
po drodze) dać alarmowe wydatki 10x ponad cenę tego kanału ZZ.
Ktoś myśli o kosztach powodzi nad Zalewem?

Osobiście mam gdzieś, czy, jakie i po co mają pływać frachtowce po
Zalewie, czy "Elbłąd" nadaje się do masowego przeładunku końtenerów,
czy pięć metrów toru wodnego jest tanie czy drogie w utrzymaniu, a nawet
czy tor w ogóle powstanie czy nie. Nie wożę kontenerów, a łodzie które
ewentualnie mnie interesują, wchodzą do Elbląga, Tolkmicka, "Fląborga".
A ponieważ często pływam bez silnika, pyrkotanie Wisłą pod prąd,
Szkarpawą i Wisłą Królewiecką nie uważam za lepszą opcję.

Skoro mam się flustrować widząc wydatki Państwa na myśliwce bojowe,
wysyłanie wojsk do interwencji w Timbuktu (+ wypłaty dla wdów i sierot),
wymianę mercedesów rządowych na volwa ("by było taniej"), przy redukcjach
nakładów na zwalczanie chorób epidemicznych, na oświatę medyczną (dwie
rzeczy na których się nieco znam), skoro włączenie TV ryzykuję zawał,
zgorszenie i kurwicę serce w kolanie, skoro leki dla mojej mamy kosztują
tyle co 1/2 "średniej pensji krajowej", mimo że jest ubezpieczona "od
zawsze"
to mogę chyba olać los kontenerowców i wódowozów do Królewca.

Nie rozumiem emocji "anty kZZ" wynikających w abstrakcyjnych przesłanek.
Jedyna przesłanka którą rozumiem, to ta, że to "brainwave" Kaczora.
Ale ja to mam gdzieś. Zawsze lepiej mieć kZZ niż nie mieć. Choćby miał
służyć tylko dla jachtów do zanurzenia 50 cm. Mój kajak przejdzie.

A skoro już o Ruskach (nie rozumiem, dlaczego mieliby się tym
kanalikiem przejmować?) to czy i ruskie jachty nie będą korzystać z tego
kanału? Spójrzcie sobie w Google Maps co Ruskie mają na swej części
Mierzei Wiślanej. Może co bardziej paranoiczni z was pomyślą, czy nie
lepiej by coś w rodzaju fosy przedzielało mierzeję (acz do tego celu
lokalizacja kanału powinna być raczej w Piaskach)

Tomek Rzadkoczytacz

ADHD i co dalej? Olsztyn 14 VI 07 - patronat PT ADHD

ADHD i co dalej? Konferencja Szkoleniowo-Naukowa

Olsztyn, 14 czerwca 2007
Olsztyńska Szkoła Wyższa im. Józefa Rusieckiego, ul. Bydgoska 33

Organizatorzy:
Centrum CBT - Centrum Psychoterapii Poznawczo-Behawioralnej

Olsztyńska Szkoła Wyższa im. Józefa Rusieckiego

Patronat medialny:
www.psychiatria.pl
Gazeta Olsztyńska

Patronat:
Warmińsko-Mazurskie Stowarzyszenie Pomocy Dzieciom i Ich Rodzinom

Polskie Towarzystwo ADHD

Program Konferencji:
10.00 –10.15
Uroczyste otwarcie Konferencji

10.15 – 13.15
Sesja: Zrozumieć i żyć z ADHD

10.15 – 10.45
Rola terapeuty w systemie wsparcia dziecka i rodziny
(dr Alina Rozłucka)

10.45 – 11.15
Prawdy i mity na temat zespołu nadpobudliwości psychoruchowej
(mgr Leszek Czyżewski)

11.15 – 11.45
Przerwa na kawę

11.45 – 12.30
Dlaczego leczenie i opieka nad osobami z ADHD wydaje się nam
trudne (dr n. med. Artur Kołakowski)

12.30 - 13.15
Czy dziecko z ADHD na pewno stanie się przestępcą?
(dr Robert Opora)

13.15 – 14 30
Przerwa obiadowa

14 30 – 16.00

Warsztaty:
1. Specyficzne trudności szkolne u dzieci z ADHD, Iwona Dąbrowska, Kornelia Czerwińska

2. Diagnoza i diagnoza różnicowa ADHD w gabinecie psychologa szkolnego i w poradni psychologiczno-pedagogicznej, Artur Kołakowski, Bożena Bernaszuk

3. Ustrukturyzowany wywiad w kierunku zespołu nadpobudliwości psychoruchowej i zaburzeń zachowania, Magda Błachno, Dariusz Wasiński
Model ekologiczny zaburzeń zachowania w praktyce klinicznej, Robert Opora

4. Warsztaty dla rodziców dzieci z ADHD i/lub z problemami z zachowaniem jako praktyczna pomoc w codziennym życiu, Małgorzata Tkaczyk, Leszek Czyżewski

W materiałach konferencyjnych znajdzie się m.in. komiks: Dziecko z ADHD
Tekst, scenariusz: A. Kołakowski, A. Bryńska, A.Pisula
© Eli Lilly Polska sp. z o.o.

Miejsce:
Olsztyńska Szkoła Wyższa im. Józefa Rusieckiego
ul. Bydgoska 33

Konferencja odbędzie się w godzinach 10.00 – 16.00

Punkty edukacyjne OIL dla lekarzy
Zaświadczenia ODN dla osób pracujących w oświacie

Opłaty

do 30 maja 2007 80 zł
po 30 maja 2007 90 zł
Opłaty należy dokonać na:

Centrum CBT Elbląg Sp. z oo.
ul. Kosynierów Gdyńskich 54 B
82-300 Elbląg

Nr rachunku 83 1050 1940 1000 0023 1318 6419

Informacje organizacyjne:

Ilość miejsc ograniczona, decyduje kolejność zgłoszeń.

Punkty rejestracyjne czynne od godziny 8:00

Informacji udziela:
Dariusz Wasiński,
tel./faks 055 236 68 07, 0-508 070 905

Szybka informacja:
Katarzyna Szemborska, tel. 0-691 623 660,
e-mail: odn.elblag@cbt.pl

Źródło: http://www.cbt.solis.lap.pl/pl/konferencje/adhd_i_co_dalej

Prezydent Małkowski do oślej ławki (edukacyjnej)

W dzisiejszym dodatku do GO - Moje Miasto - miałem okazję zapoznać się z planami naszego sławnego prezydentunia w zakresie edukacji. Spadłem ze stołka.

Panie Przezydencie kochany, pan wymagasz pilnej korepetycji (nie wiem co na to partyjna minister Łybacka). W jednym tekście dałeś dowód potwornemu nieuctwu. Trza do wieczorowego gimnazju, zaległości nadrobić.

Kiedyś w szkołach były ośle ławki. Dla tych co nie nadążali i wymagali posiedzenia po lekcjach, żeby braki w łepetynie nadrobić.

No ale do rzeczy. W ramach społecznej inicjatywy dokształcania elyt SLD przypomnę panu kilka oczywistośći (panu chyba można udzielić bezpłatnej korepetycji?).

Przezydent zamierza wygasić gimnazja 2 i 4 oraz L.O. 8, argumentując racjonalizowaniem wydatków w oświacie... bo teraz w tych budynkach mieszczą się i licea i gimnazja, więć młodzież na dwie zmiany się uczy. W gimnazjum 2 także jest gimnazjum dla dorosłych (co, nie porzyjeli?), więc uczą się do późnych godzin wieczornych. Na szczęscie dorośli.

Każdy głupek potrafi policzyć, że jeśli bydynek i sale dydaktyczne są wykorzystywane dłużej (przez większą liczbę godzin i większą liczbę uczniów) to jednostowo tańsze jest utrzymanie budynku. Na czym więc polegała by racjonalizacja? No, chyba, że Pan do specjalnie powołanego "zespoły do spraw racjonalizacji wydatków w oświaceie" w Olsztynie powołałeś ekonomistów po WUMlu czy Leningradzie. Widać, że mają tez braki w dodawaniu i odejmowaniu.
I dalej pan prezydent przekonuje że będzie więcej miejsca w gimnazjum 8 (po wyrzuceniu L.O.) zaś więcej uczniów się przyjmie do L.O. 2 i 4 po wyrzuceniu gimnazjuów. Na bruk? A przecież idzie niż demograficzny, to jak, pan zaimportujesz uczniów z Elbląga czy Kaliningradu?

Ale jak twierdzi pan prezydent "To nie jest tak, że któreś ze szkół może czuć się spokojna"

Strach się bać.

Owszem, są argumenty za oddzielnymi budynkami dla gimnazjum i liceum - lepsze warunki do nauki. Lepiej byłoby także uczyć się tylko na jedną zmianę. Ale w obu przypadkach należałoby dla szkół wybudować lub wyremontować dodatkowe budynki. I zwięszyć wydatki. I niech miasto przestanie kupowac balony a zainwestuje w oświatę!!!

Skoro wszystkie szkoły mają się bać, to także te, które uczą na jedną zmianę. To nic, że dzięki temu lepsze warunki do nauki. Ale szukając oszczędności można zlikwidować jedna i przenieśc od drugiej.

Panie Prezydencie Małkowski, drogi towarzyszu i cenzorze, w jednym artykule dałeś pan dowód na swoje ogromne nieuctwo. Kompletny brak zrozumienia tego co się dzieje w edukacji, brak umiejętności rachunków. Trza sie douczać. I nie na kursach języka ciała, ale proponowałbym zacząć od rachunków w gimnazjum. Wieczorowym.

A specjalny zespół to Pan zwolnij i roześlij do domów. Będą oszczędności i nie będą szkodzić.

P.S. Ja nie wierzę, że prezydent może być aż tak głupi. Chyba za sprawą stoi coś zupełnie innego. Możliwe, że chodzi o budynek po L.O. 8, a gimnazja 2 i 4 sa tylko zasłona dymna. To byłby przykład nie głupoty, ale ordynarnej SLD-owskiej korupcji i mataczenia. Trza chyba wzywać prokuratora, i to najlepiej takiego co do Kicermana nie chodzi...

Gdańsk 18-19 listopad

Poniżej lekko zaktualizowany program konferencji, na ktora zapraszam serdecznie

STOWARZYSZENIE POMOCY DZIECIOM Z NADPOBUDLIWOŚCIĄ PSYCHORUCHOWĄ I ICH RODZINOM „POMOST”

KONFERENCJA NAUKOWA
„ZROZUMIEĆ DZIECKO Z ADHD”
18, 19 LISTOPADA GDAŃSK
Wydział Filologiczno – Historyczny UG, ul. Wita Stwosza 55

Patronat honorowy:
Marszałek Województwa Pomorskiego Jan Kozłowski
Rektor Uniwersytetu Gdańskiego Prof. UG dr hab. Andrzej Ceynowa
Rektor Akademii Medycznej w Gdańsku Prof. dr hab. Roman Kaliszan
Pomorski Kurator Oświaty Adam Krawiec

Patronat merytoryczny:
Instytut Psychologii Uniwersytetu Gdańskiego
Instytut Pedagogiki Uniwersytetu Gdańskiego
Klinika Psychiatrii Rozwojowej, Zaburzeń Psychotycznych i Wieku Podeszłego Akademii Medycznej w Gdańsku

Komitet Naukowy:
Prof. dr hab. med. Hanna Jaklewicz – przewodnicząca
Prof. zw. dr hab. Marta Bogdanowicz
Dr hab. Maria Mendel, prof. UG
Dr hab. med. Leszek Bidzan, prof. nadzw. AMG
Dr Jolanta Dyrda
Dr Małgorzata Lipowska

Komitet Organizacyjny:
Joanna Chromik – Kovačs
Maria Knyżewska – Gulińska
Alicja Konty – Godlewska
Iwona Nitka
Małgorzata Zając
Izabela Banaszczyk
Agnieszka Borkowska
Barbara Jakubowska
Justyna Zacharewicz

PROGRAM KONFERENCJI „ZROZUMIEĆ DZIECKO Z ADHD”

18.11.2006 r.

9.00 – 10.00 Rejestracja uczestników konferencji

10.00 - 10.15 Uroczyste powitanie uczestników

10.15 - 11.00 Dziecko w różnych kulturach - prof. dr hab. med. Hanna Jaklewicz, Instytut Psychologii, Uniwersytet Gdański, EUH-E Elbląg

11.00 - 11.45 Od kalectwa moralnego do zaburzenia neurobiologicznego – dr hab. med. Tomasz Wolańczyk, prof. AM, Klinika Psychiatrii Wieku Rozwojowego Akademia Medyczna w Warszawie

11.45 - 12.15 Mózgowe mechanizmy w nadpobudliwości psychoruchowej – świat osoby z ADHD - mgr psychologii lek. med. Magdalena Skotnicka, mgr psychologii Barbara Kamińska

12.15 - 12.30 PRZERWA KAWOWA

12.30 - 13.00 Rozpoznanie ADHD w praktyce - lek. med. Dorota Kubera, specjalista psychiatrii dzieci i młodzieży, NZOZ Poradnia Psychiatryczno – Psychologiczna „Gospody-Med” w Gdańsku

13.00 - 13.30 Zróżnicowanie deficytów hamowania reakcji wśród dzieci z ADHD
- dr Aneta Borkowska Zakład Psychologii Klinicznej i Neuropsychologii UMCS Lublin

13.30 - 14.00 Współczesne koncepcje współwystępowania zespołu nadpobudliwości psychoruchowej i dysleksji rozwojowej - dr Małgorzata Lipowska, Instytut Psychologii Uniwersytet Gdański

14.00 - 15.00 PRZERWA OBIADOWA

15.00 - 15.30 Zaburzenia komunikowania się u dzieci z ADHD - dr Ewa Czaplewska,
Zakład Logopedii, Uniwersytet Gdański

15.30 - 16.00 Zaburzenia współwystępujące z zespołem nadpobudliwości psychoruchowej - dr n. med. Izabela Łucka, Klinika Psychiatrii Rozwojowej, Zaburzeń Psychotycznych i Wieku Podeszłego Akademia Medyczna Gdańsk

16.00 - 16.30 Funkcjonowanie społeczne dzieci z zespołem nadpobudliwości psychoruchowej - dr Jolanta Dyrda, Zakład Dydaktyki, Instytut Pedagogiki, Uniwersytet Gdański

16.30 – 17.00 DYSKUSJA

19.11.2006 r.

9.00 - 9.30 Standardy postępowania w zespole nadpobudliwości psychoruchowej (ADHD) - dr med. Jolanta Wierzba, Akademia Medyczna w Gdańsku

9.30 - 10.00 Dziecko z ADHD w szkole – jak z nim pracować?

10.00 - 10.30 Mam dziecko z ADHD i chcę mu pomóc. Praktyczne wskazówki dla rodziców - mgr psych. Joanna Chromik - Kovaćs, mgr psych. Izabela Banaszczyk, Stowarzyszenie Pomocy Dzieciom z Nadpobudliwością Psychoruchową i Ich Rodzinom „POMOST”

10.30 - 11.00 Trening Zastępowania Agresji (ART) - dr n. prawn. Jacek Morawski,
mgr ped. Ewa Joanna Morawska, Instytut Amity

11.00 - 11.30 PRZERWA KAWOWA

11.30 - 12.00 Uczestnictwo dzieci z ADHD w dramie jako innowacyjna forma uspołecznienia - mgr Adam Jagiełło - Rusiłowski, Zakład Dydaktyki, Instytut Pedagogiki, Uniwersytet Gdański

12.00 - 12.30 EEG-BIOFEEDBACK jako forma terapii u dzieci z niepowodzeniami szkolnymi - dr n. med. Alicja Kubik, Specjalistyczny Gabinet Neurologii Dziecięcej i Neuroterapii EEG-BIOFEEDBACK

12.30 - 13.00 Leczenie farmakologiczne zespołu nadpobudliwości z deficytem uwagi i zaburzeń współwystępujących – dr Anita Sumiła, Klinika Psychiatrii Rozwojowej, Zaburzeń Psychotycznych i Wieku Podeszłego, Akademia Medyczna Gdańsk

13.00 - 13.15 Pracuję w szkole z dzieckiem z ADHD – głos nauczyciela

13.15 – 13.30 Moje dziecko ma ADHD - głos rodzica

13.30 – 14.00 DYSKUSJA

DZIENNIKARZ: Wiadomosci Dnia Polska OnLine


    http://www.pol.pl/PL01/day-news._p/
=================================

Informacje   z   14-12-96

Rozpada sie Unia Wolnosci. Politycy zwiazani z jej prawym
skrzydlem, m.in. Jan Maria Rokita oraz Bronislaw Komorowski i
Hanna Suchocka zamierzaja opuscic szeregi tej partii i przystapic
do tworzonej wlasnie nowej formacji centroprawicowej, w sklad
ktorej wejda rowniez najprawdopodobniej Partia Konserwatywna
Aleksandra Halla i Stronnictwo Ludowo-Chrzescijanskie Artura
Balazsa. Nowe ugrupowanie, ktorego zjazd zapowiedziano na 12
stycznia 1997 r, ma dzialac w ramach Akcji Wyborczej
"Solidarnosci".

                         * * * * *

Obradowala Naczelna Rada PSL. Stronnictwo domaga sie
wprowadzenia do konstytucji zapisu o prawie do bezplatnej opieki
zdrowotnej w zakresie podstawowym, zapisu, ze jezyk polski jest
w RP jezykiem urzedowym oraz zapisania prawa do dostepu do
bezplatnej oswiaty, do studiow wyzszych wlacznie. Stronnictwo
chce tez, by od dochodow ponizej minimum socjalnego nie byly
pobierane podatki oraz, by w konstytucji znalazl sie zapis
podkreslajacy znaczenie gospodarstw rodzinnych, jako podstawy
systemu rolnego w Polsce.

                         * * * * *

Urodzilo sie pierwsze polskie dziecko, poczete metoda
mikromanipulacji i wprowadzenia plemnika wydobytego z
najadrza do wnetrza komorki jajowej. Wazaca 2,8 kg
dziewczynka jest zdrowa. Zabieg wykonali w kwietniu br.
ginekolodzy z warszawskiej przychodni nOvum.

                         * * * * *

Nie doszlo do planowanego na dzisiaj spotkania marszalka
Sejmu, Jozefa Zycha z b. przewodniczacym rozwiazanego przez
prezydenta Lukaszenke parlamentu bialoruskiego, Siamiona
Szareckiego. Bialoruskiemu gosciowi podczas proby
przekroczenia granicy tamtejsze wladze odebraly paszport.

                         * * * * *

Na przejsciu granicznym w Terespolu aresztowano Rosjanina i
Ukrainca, ktorzy do nieprzytomnosci pobili polskiego kierowce
TIRa, oczekujacego w kolejce na odprawe celna, usadzili go za
kierownica i uruchomili pojazd, powodujac jego kolizje z innymi
ciezarowkami.

                         * * * * *

W wyniku strzelaniny miedzy niezidentyfikowanymi
obywatelami b. Zwiazku Radzieckiego w hotelu
"Staromiejski" w Stargardzie Szczecinskim, jeden Rosjanin
zostal ranny i odwieziony do szpitala. Kilka dni wczesniej
Bialorusini pobili w tym samym hotelu swych rodakow i zrabowali
im $5.000. Wojewodztwo szczecinskie stalo sie teren bardzo
intensywnej penetracji przez rosyjskojezyczne gangi,
wymuszajace haracz na swych rodakach przejezdzajacych
tranzytem przez Polske po kupnie w RFN samochodow. W RFN
bandyci nie czuja sie dostatecznie bezpiecznie.

                         * * * * *

Protokoly porozumien o wspolpracy polnocnych
wojewodztw Polski z rosyjskim obwodem kaliningradzkim
podpisali w Elblagu pelnomocnik rzadu RP Zdzislaw Olszewski,
wojewoda elblaski Wladyslaw Mankut oraz gubernator Obwodu
Kaliningradzkiego, Leonid Gorbienko. "Autostrada od nas do
waszej granicy jest gotowa, kosztowala 100 mln dolarow. Czas na
budowe polskiej czesci" - powiedzial Gorbienko. Wbrew
wczesniejszym zapowiedziom nie doszlo do porozumienia w
sprawie otwarcia Ciesniny Pilawskiej dla zeglugi jednostek
wszystkich bander. Rosjanie sa temu nadal przeciwni, zaslaniajac
sie tym razem rzekomym zagrozeniem ekosystemu Zalewu
Wislanego. Wazniejszy jest dla nich transport drogowy i lotniczy -
przy wykorzystaniu lotnisk i sprzetu aeroklubow po obu stronach
granicy.

                         * * * * *

Nie zanosi sie na powstanie zapowiedzianego wspolnym
oswiadczeniem premierow Polski i Ukrainy w pazdzierniku br.
pierwszego wspolnego banku, ktory mial powstac do konca br.
w Lucku na Zachodniej Ukrainie. Do tej pory Narodowy Bank
Ukrainy i nie wydal stosownej licencji. Goszczaca z wizyta w
Kijowie szefowa Narodowego Banku Polskiego, Hanna
Gronkiewicz-Waltz opowiedziala sie przeciwko powstaniu takiego
banku, a za wymiana udzialow polskiego i ukrainskiego banku.

                         * * * * *

Warszawskie kantory porozumialy sie o stosowaniu
jednakowych notowan twardych walut. Ustala je 5
najwiekszych kantorow, pozostale przestrzegaja ich bez
zastrzezen. Wobec tzw. zmowy cenowej celowa jest interwencja
Urzedu Ochrony Konsumenta i Konkuracji, ktory moze orzec
wobec kantorow kare finansowa rowna 15% ich rocznych
przychodow.

                         * * * * *

Premier zwrocil sie do prezesa Urzedu Ochrony Konkurencji i
Konsumentow, Andrzeja Sopocki o zbadanie, czy zapowiadana
przez PZU SA wysoka podwyzka stawek ubezpieczen
komunikacyjnych od odpowiedzialnosci cywilnej nie ma
charakteru praktyki monopolistycznej.

                         * * * * *

Trzy pierwsze miejsca w rankingu najwiekszych polskich
bankow (pod wzgledem wielkosci funduszy wlasnych) zajmuja
Bank Hadlowy, PKO BP oraz Bank Gospodarki Zywnosciowej.

                         * * * * *

Wobec inflacji, ktora siegnie w br. 18%, Narodowy Bank Polski
wprowadzi monety o nominale 10 i 20 zl. Najwyzszym
nominalem monety po trwajacej wymianie pieniedzy bylo
dotychczas w Polsce 5 zl.

                         * * * * *

Przecietne wynagrodzenie brutto w polskich
przedsiebiorstwach wynioslo w listopadzie br. prawie 1071 zl i
bylo o blisko 1/4 wyzsze, niz przed rokiem. Sila nabywcza
przecietnej placy wzrosla w Polsce w ciagu mijajacego roku o
5,4%.

                         * * * * *

Ministerstwo Pracy i Polityki Socjalnej prognozuje, ze liczba
bezrobotnych spadnie w Polsce do konca br. do 2,4 mln
osob, glownie wskutek zmniejszajacej sie rejestracji absolwentow
szkol (spowodowanej zmiana przepisow) oraz wzmozonej
weryfikacji bezrobotnych.

                         * * * * *

Liczba bezdomnych przekroczyla w Polsce 200.000 - szacuje
Towarzystwo Pomocy im. sw. Brata Alberta. W 1989 r. bylo ich
trzykrotnie mniej.

                         * * * * *

Warszawski Nowy Swiat rozswietlil sie dzis 20.000 zarowek,
zdobiacych ponad czterdziesci 3-, 4- i 8-metrowych choinek,
ustawionych wzdluz traktu. Do Swiat wszystkie sklepy beda tam
otwarte rowniez w soboty i niedziele.

                         * * * * *

Sophia Loren gosci w Polsce. Przyleciala dzis do Warszawy
na zaproszenie Przegladu "Reader's Digest", by wreczyc 100.000
nowych zlotych zwyciezcy organizowanej przez ten miesiecznik
loterii.

                         * * * * *

Polska Agencja Prasowa PAP goscila dzis wszystkich chetnych,
zainteresowanych pozyskiwaniem, przetwarzaniem i dystrybucja
informacji. "Otwarty dzien" PAP przygotowal odwolany dwa
tygodnie temu prezes Agencji, Wlodzimierz Gogolek.

                         * * * * *

Doroczna wystawe fotografii World Press Photo otwarto dzis w
warszawskiej Zachecie. Eksponowanych tam ponad 200 prac
przypomina najwazniejsze wydarzenia 1995 r. na swiecie.

                         * * * * *

Rok temu informalismy:

Prezydent-elekt wyrazil skruche wobec wszystkich zawiedzionych
jego postawa odnosnie poziomu wyksztalcenia. Podczas kampanii
prezydenckiej Aleksander Kwasniewski i jego sztab wyborczy
konsekwentnie utrzymywali, ze kandydat ma wyzsze
wyksztalcenie. Dopiero po wyborach prezydent-elekt przyznal sie,
ze nie obronil pracy magisterskiej, nie ma wiec wyzszego
wyksztalcenia, tylko srednie.

Na czas sprawowania w Polsce wladzy prezydenckiej przez
polityka wywodzacego sie z formacji postkomunistycznej,
przedwojenne insygnia prezydenta, przekazane kilka lat temu z
Londynu przez Prezydenta na Uchodzctwie, Ryszarda
Kaczorowskiego, zostana zdeponowane w muzeum - zapowiedzial
Lech Walesa.

                         * * * * *

Wczoraj zmarl przezes Zarzadu i Dyrektor Naczelny
Miedzynarodowych Targow Poznanskich MTP, Stanislaw
Laskowski.

                         * * * * *

5 lat temu w Bielsku odbyl sie Nadzwyczajny II Zjazd Lekarzy,
podczas ktorego uchwalono m.in. Kodeks Etyki Lekarskiej.

                         * * * * *

15 lat temu we Wroclawiu Towarzystwo Pomocy im. sw. Brata
Alberta otworzylo pierwsze schronisko dla bezdomnych.

                         * * * * *

26 lat temu na Wybrzezu rozpoczely sie demonstracje
robotnicze, wywolane przedswiatecznymi podwyzkami cen tanich
wedlin. Krwawo stlumione przez wojsko i milicje, kosztowaly zycie
kilkadziesiat osob. Trwaly do 20 grudnia.

                         * * * * *

95 lat temu urodzil sie Feliks Stamm (1901-1976), trener
bokserski, ojciech chrzestny najwiekszych sukcesow polskich
piesciarzy.

                         * * * * *

Sentencje dnia dedykujemy dzis wszystkim Alfredom oraz Izydorom:

Najlatwiej mowic prawde w oczy, gdy sie nie obraza sluchu

                      Aleksander Kumor

                         * * * * *

Konczy sie 49 tydzien 1996 r. Mamy wlasnie 349 dzien roku,
do konca ktorego pozostaly juz tylko 17 dni.
------------------------------------------------------------
Copyright Š 1995, 1996 by   Polska OnLine.  Wszystkie prawa zastrzezone
Przedruki dopuszczalne pod warunkiem powolania sie na zrodlo

Co się dzieje w liceach? Czyli jaka jest "złota młodzie

Znalazłam ten artykuł przez przypadek w necie. Przeczytałam...brak mi słów...Widzę, że od moich czasów licealnych procedery opisywane tylko przybrały na sile.

Dla zainteresowanych oryginalnym tekstem podeję link: http://www.gazetawyborcza.pl/1,75480,5163538.html

Źródło, jak widać Gazeta Wyborcza

<przepraszam za wulgaryzmy, pewnie zostaną ocenzyrowane ale są zawarte w oryginalnym tekscie >

* * *

Żal mi dziewczyny z mojej klasy
Magdalena Grzebałkowska
2008-04-29, ostatnia aktualizacja 2008-04-28 16:49

Przez dwa miesiące Maria nie wiedziała, że koledzy obsmarowali ją w internecie. Część uczniów z klasy znała wpisy, ale milczała
Fot. Dominik Sadowski
Gdybym była słabsza, już bym wisiała na skakance
ZOBACZ TAKŻE
Utracona cześć Karoliny (15-02-08, 16:18)
Myślisz, że powinnam zacytować to, co o tobie napisali? - pytam.

- Nie ma innego wyjścia. Choć będzie to dla mnie bardzo bolesne - odpowiada Maria i strzepuje okruszek z kanapy

www.żal.pl

4.10.2007.

Tomek: "Marysia Sz. jest jedną z najbardziej zjebanych osób, jakie znam. Doszła do mojej klasy w tym roku. Reprezentuje brud i robi to perfekcyjnie. Glaniory, czarne ciuchy... Jednym słowem ŻAL! Żal mi samego siebie, bo muszę oglądać to jej zjebane ryło na lekcjach. Sama o sobie myśli, że jest nie wiadomo kim, a jest taką frajerką, jakich mało. ją z całego serca".

Dawid: „To forum jest zajebiste! Dzięki niemu będę mógł wyładować niezmierzone pokłady frustracji i kurwicy, które we mnie zalegają! Marysia ma pryszczate ryło i tłuste, poskręcane w syfiaste kudły włosy, białe sadło na dupie i schaby na biodrach. Jak widzę Marysię, zbiera mi się na bełta i to solidnego. Ma nawet chłopaka, który chyba w łóżku postępuje z nią według procedury »flaga na ryj i za Polskę «. Pozdro dla wszystkich szyderców. Członek loży szyderców z Gdyni”.

5.10.2007

Tomek: "Jak się spojrzy na ryja Marii, to nic, tylko walić czołem o ławkę".

6.10.2007

Adam: „Marysia Sz. jest najbardziej żałowo--kałową osobą, jaką znam. I nie chodzi o to, że jest metalem czy nosi glany, ale jest, , tak , że nie widzi, jak ktoś z niej non stop toczy bekę. Jest frajerem, bo myśli, że, , wie wszystko najlepiej, i próbuje być dominującą osobą w klasie, chociaż chodzi do niej od miesiąca. Co ona tutaj robi? Powinna ciągnąć druty za jałmużnę na Kaszubach, a nie chodzić do »Trójki «”.

Tomek: "Jej zjeboza nie wynika tylko z tego, jakiej muzyki słucha i jak się ubiera. Na każdej lekcji zapodaje takiego turbogniota, że nawet najmilsze, najbardziej tolerancyjne i sympatyczne osoby toczą z niej bezpardonową pizdę. Reprezentuje nędzę, brud i smród i żal mi jej jak ".

Nie muszę się nikomu podlizywać

Maria siedzi na kanapie w pokoju rodziców, a ja dyskretnie notuję w zeszycie: "Jest bardzo ładna! Ma duże zielone oczy, burzę kręconych jak sprężynki włosów, klasyczny nos, lekki trądzik na twarzy (pewnie wkrótce jej minie) i kobiecą figurę".

Mówi: - To, co oni napisali, uderzyło w moje największe kompleksy.

Ja: - Jakie kompleksy, dziewczyno?!

Strąca niewidzialne okruszki z kolan: - W podstawówce miałam problemy z nadwagą. Dzieci szydziły ze mnie, z moich ubrań, z muzyki, której słuchałam. Nauczyłam się je olewać. Raz tylko jednemu chłopakowi przywaliłam. Wiem, że nie powinnam się tym przejmować, jestem inteligentna, mam inne rzeczy w życiu do zrobienia, ale to wciąż wraca. Potem poszłam do gimnazjum, nawet schudłam trochę, ale to nie miało już znaczenia. Bo moja klasa gimnazjalna była świetna. Dwudziestu indywidualistów o ciętym poczuciu humoru, gdzie każdy mógł być taki, jak chciał.

III LO w Gdyni, do którego teraz chodzi Maria, od lat przoduje w rankingach szkół średnich w kraju. Jeśli ktoś nie jest laureatem jakiejś olimpiady, nie mówi dobrze po angielsku, nie ma świetnych ocen, nie ma co marzyć o nauce tutaj. W szkole oprócz pięciu zwykłych, trzyletnich klas jest dwuletnia klasa z programem międzynarodowej matury IB (International Baccalaureate), której zdanie otwiera drogę na niemal wszystkie zagraniczne uczelnie.

Gimnazjum jest w tym samym budynku. Maria uczyła się tu w klasie o profilu Middle Years Programme przygotowującym do międzynarodowej matury. Nauka w MYP trwa cztery lata, choć w zwykłym gimnazjum dzieci uczą się trzy lata. Później uczniowie z MYP przechodzą do dwuletniej klasy IB w "Trójce".

W czwartej klasie gimnazjum Maria doszła do wniosku, że nie chce zdawać międzynarodowej matury, bo zamierza zostać malarką i studiować na którejś z uczelni artystycznych w Polsce (zagraniczne uczelnie skreśliła, bo jej zdaniem tylko w Polsce jest ambitnie i trudno). Poza tym, zdaniem Marii, klasa IB nie daje wystarczającej wiedzy humanistycznej, którą każdy artysta powinien posiadać. Po skończeniu gimnazjum postanowiła więc przenieść się do klasy humanistycznej w tym samym liceum. Zaliczyła materiał z pierwszej klasy i we wrześniu 2007 roku weszła, jako nowa uczennica, do klasy IIc.

- Trochę żałowałam, że opuszczam moją starą klasę. Prawie wszyscy poszli do IB - Maria zwija gęste włosy w kok. - Ale uznałam, że jestem na tyle dorosła, że nie będzie problemu z wejściem między obcych ludzi. Nie muszę się nikomu podlizywać, żeby być akceptowaną. Ponieważ nie jestem najlepszym uczniem, a w dodatku jestem dość leniwa, chciałam na wstępie zrobić dobre wrażenie na nauczycielach. Dlatego byłam aktywna na lekcjach. Wiedziałam, że niektórzy uczniowie nazywali mnie za plecami kujonem. Wyczułam, że mają trochę kompleksów wobec tych z MYP i IB, ale co mnie to obchodziło?
Z Dawidem się nie dyskutuje, Tomkowi - nie naraża

- Sama sobie winna - wyrwie się potem komuś z klasy w kierunku nauczycielki.

Bo kto to widział! Przychodzi nowa, powinna siedzieć cicho, obserwować układy, a potem się do nich dostosowywać. Jakby nie widziała, że klasą rządzi loża szyderców - grupka inteligentnych, pewnych siebie, aroganckich chłopaków, którzy potrafią powiedzieć nauczycielce: "A to już skandal, że pani chce mnie dziś pytać! Proszę wywołać kogoś innego, ja nie odpowiadam", i którym zawsze wszystko uchodzi płazem.

Jakby nie zauważyła, że jest jeszcze w klasie grupa mieszkańców internatu, sympatycznych, trzymających się razem ludzi, i nieco zahukana reszta klasy. W klasie jest ponad 30 uczniów, jedni są zamożni, inni niezbyt bogaci, jedni pływają na desce, inni lubią imprezować. Z kimś Maria powinna trzymać.

A ona od pierwszych lekcji chce grać pierwsze skrzypce, wyraża swoje poglądy, dyskutuje. I z kim? Z Dawidem! Wszyscy w klasie wiedzą, że z Dawidem się nie dyskutuje, przynajmniej na polskim. Dawid, syn tłumacza literatury anglojęzycznej, jest piekielnie inteligentny, oczytany i zagnie każdego. Sama Maria przyznaje, że z polskiego Dawid jest może nawet lepszy od niej. I dodaje, że uderzyło ją, że nikt w klasie nie podejmuje z nim sporu.

- Cały czas było czuć ten jej MYP-owy charakter. Irytowała nas trochę - powie mi potem koleżanka z klasy, która chce zachować anonimowość. - Aktywność, wypowiedzi na lekcjach, nadgorliwość w nauce. Kiedyś nauczycielka zadała nam referat, określiła liczbę słów. A Maria na to: "Tylko tyle? W MYP pisaliśmy więcej". Przesadziła wtedy. I miała taki denerwujący ton głosu, gdy wygłaszała swoje, często skrajne, opinie. Ludzie gadali trochę za jej plecami, loża szyderców komentowała jej zachowanie dość głośno.

A jak można tak jawnie lekceważyć Tomka, syna gdyńskiego biznesmena? Gdy na przykład, rozparty w ławce, z opalenizną na nosie i blond włosami zaczesanymi na żel, cały jak z serialu "Beverly Hills 90210", rzuca lekko dowcip na temat Holocaustu - prawie wszyscy się śmieją, a Marysia nie. Głupio robi, bo Tomkowi lepiej się nie narażać. Potem może wyzwać cię na ulicy od pedałów, jak to się zdarzyło jednemu chłopakowi ze szkoły. I nie będzie zważał na to, że idziesz akurat w towarzystwie swojej babci i dziadka, jak tamten chłopak.

To mogła się Maryśka chociaż zbliżyć do Adama, syna rolnika, takiego samego odludka klasowego jak ona. A ona nie. Nie zabiega o akceptację, nie rozmawia z nikim z klasy na przerwach, znika ze swoich chłopakiem albo znajomymi z innych klas. Ubiera się na czarno, nosi glany, słucha progresywnego metalu i rocka, śpiewa we własnym zespole rockowym Defibrylator, maluje obrazy i chce zostać artystką, dostaje się do finału olimpiady z języka polskiego, zwycięża w konkursach plastycznych, prowadzi szkolne radio.

- Niewątpliwie nasza klasa nie była przygotowana na Marię - powie mi Jan Babiński z IIc. - Nie pasowała do wyobrażeń tych, którzy ją opisali na forum Żal.pl.

- Maria psychicznie przerastała IIc - powiedzą mi potem nauczyciele. - Oni byli dla niej za dziecinni, ona dla nich za dorosła.

Imię, nazwisko, nazwa szkoły

- Jakby mnie ktoś w twarz kopnął - wspomina Maria moment, gdy znalazła w internecie wpis na stronie społecznościowego forum www.żal.pl. Strona jest popularna wśród nastolatków. Mogą na niej "wyżalać się" na rodziców, nauczycieli, szkolnych kolegów. Administratorzy strony zachęcają: "Wejdź i wyżal się, nie żałuj sobie".

Przez dwa miesiące Maria nie wiedziała, że koledzy obsmarowali ją w internecie. Że podali na stronie jej imię i nazwisko, napisali, do jakiego liceum chodzi. Sami też byli pewni swojej bezkarności, Dawid pisał swoje posty pod nazwiskiem, Tomek użył pseudonimu, pod którym jest powszechnie znany w szkole. Część uczniów z IIc wiedziała o wpisie, ale milczała. Potem okaże się, że kilka osób radziło chłopakom usunąć wpisy z internetu, bo mogą mieć kłopoty.

W październiku i listopadzie Marysia zaczęła nawiązywać bliższe kontakty z kilkoma kolegami z IIc, rozmawiała też z Dawidem. Okazało się, że mieszkają na tym samym osiedlu w Gdyni i chodzą na tę samą siłownię. Dawid chciał, żeby Marysia wzięła go do szkolnego radia, a ona się zgodziła (- Zna się doskonale na hip-hopie, potrafi mówić o nim z pasją, nie lubię tego gatunku muzyki, ale jestem tolerancyjna i szanuję takich ludzi - mówi Marysia).

Pod koniec listopada, na wywiadówce, ktoś z rodziców mówi, że podobno w internecie krąży niewybredny opis jednej z uczennic z tej klasy. Rodzicom Marii wydaje się nawet, że wymienia imię dziewczyny - Gosia. Mówią o tym przy kolacji.

Marysia lubi Gosię, więc pociesza ją jeszcze tego samego dnia na Gadu-Gadu. I wtedy koleżanka wyjaśnia, kto naprawdę został opisany w internecie, i podaje adres strony Żal.pl.

Późnym wieczorem Maria wchodzi do pokoju rodziców: - To mnie opisali.

Wraca do szkoły dopiero po tygodniu. Wahała się, czy nie odejść. Ale nie. Po pierwsze, pokazałaby wtedy "tym trzem", że wygrali. Po drugie, ma w tej szkole wielu przyjaciół. Po trzecie, w nowej szkole i tak wyszłoby, czemu odeszła ze starej.

Ale Maria chce, by ze szkoły zostali usunięci autorzy wpisu. Rodzice ją popierają, mówią o tym dyrektorowi.
Maria nie wybacza

Rodzice chłopców uważają, że Maria się mści. Mają żal, że nie przyjęła przeprosin ich synów. Uważają, że zrobiono w tej sprawie wszystko, co było można.

Przecież wysłali chłopców do jej domu z kwiatami od razu, gdy sprawa się wydała. Ale nie wpuściła ich. Dawid dzwonił na komórkę, prosił o rozmowę. Odmawiała.

Pierwszego dnia po jej powrocie do szkoły chłopcy stają przed jej ławką. Dawid mówi, jak bardzo jest im przykro, jak głupią rzecz zrobili, ale to są tylko słowa i wszystko da się naprawić. Tomek się nie odzywa, stoi tylko ze spuszczoną głową. Adam nie potrafi ukryć nerwowego rechociku.

- Milczałam, nie przyjęłam przeprosin. Cała sytuacja była żenująca, czułam się przymuszana. Ja nie zamierzam im wybaczać - mówi Maria.

Klasa buzuje. Na pogadanki przychodzi dyrektor szkoły, toczą się dyskusje na lekcjach, ze sprawcami i ofiarą rozmawia szkolny pedagog. Uczniowie IIc są podzieleni. Większość uważa, że Maria powinna wybaczyć, zapomnieć. Mają do niej żal, że jest taka uparta. Tłumaczą, że należy oddzielić czyn od człowieka. Ona milczy, ale czasem nie wytrzymuje: - Co z was za humaniści! Hipokryci! Czynu od człowieka się nie oddziela. Tyle się teraz słyszy o samobójstwach uczniów. Macie szczęście, że jestem silna, bo mogłabym już wisieć na skakance.

- Przesadzasz, Marysia! - klasa ją zakrzykuje.

- Najpierw to był szok dla naszej klasy - mówi Jan Babiński. - Ale sprawa zaczęła się rozmywać. Sprawców nie poddano ostracyzmowi, chcieli sprawiać wrażenie, że im przykro, jednak sądzę, że tak naprawdę nie czuli się winni. Tłumaczyli się swoją głupotą.

- Bardzo się zdziwiłam, że to zrobili - mówi koleżanka z klasy. - Dawid i Tomek to nie jest taki typ chłopaków, oni takich słów nie używają na co dzień. Tomek lubi wprawdzie obgadać dziewczyny idące ulicą, ale robi to cicho i dyskretnie. Dawid to szpaner, pomyślał widocznie, że zrobi coś zabawnego i zyska jeszcze większą popularność w klasie. I nie zauważył, jak przekracza granicę. Adam to tajemnicza osoba, nie należał do loży szyderców, a chyba bardzo chciałby. On to raczej napisał, żeby się przypodobać klasowej elicie.

Chłopak Marii, uczeń tej samej szkoły, gitarzysta w zespole Defibrylator, został razem z nią opisany w internecie. Nie wytrzymuje napięcia wokół dziewczyny. Zrywa z Marią. Zespół się rozpada.

Kto tu jest katem, a kto ofiarą?

Nikt już nie pamięta, ile rad pedagogicznych odbyło się w sprawie skreślenia z listy uczniów Tomka, Dawida i Adama. Pięć lub sześć. Po kilka godzin każda. Były przemówienia do mikrofonu, wystąpienia winnych uczniów ("Z głupoty to zrobiliśmy" - tłumaczą) i rodziców (nie czują się odpowiedzialni za czyny swoich dzieci, zarzucają nauczycielom, że źle je wychowują. "Z pełnym zaufaniem oddaliśmy wam synów w ręce" - mówią). Były łzy Marii przed całym gronem pedagogicznym, gdy musiała opowiedzieć wszystkim, jak bardzo poczuła się zhańbiona ("To straszne upokorzenie, bo ja nigdy nie płaczę przy obcych" - mówi mi Marysia i broda jej drży). Były też łzy nauczycielek ("Poczułam się oszukana - mówi anonimowo jedna z nich. - Okazało się, że ci chłopcy mieli dwie twarze. Dobrych uczniów, inteligentnych, rozumiejących świat, a jednocześnie takich, którzy krzywdzą ludzi. Bo to, co zrobili, było przemyślane, z premedytacją, nieprzypadkowe. I wiedzieli, że mają w klasie poklask").

Rodzice obu stron zarzucają radę pedagogiczną pismami z prośbą o zakończenie całej sprawy, zaprzestanie dręczenia córki, z prośbą o danie chłopcom szansy na poprawę.

Odbywają się też zebrania rodziców uczniów IIc. Ojciec Tomka przyznaje przed innymi, że jego syn popełnił rzecz haniebną i spotka go zasłużona kara. Nie przeprasza jednak za czyn syna. Jednocześnie wraz z rodzicami Dawida chce, by matka i ojciec Marii poprosili dyrektora szkoły o niekaranie ich synów. Mama Marysi płacze i wybiega na korytarz.

- Ani razu podczas tych kilku miesięcy nie padło szczere słowo "przepraszam". Ani ze strony tych chłopaków, bo tych przeprosin w klasie nie traktuję poważnie, ani ze strony rodziców - mówi tata Marii. - Nagle wszystko się odwróciło, cała uwaga się skupiła na Tomku, Dawidzie i Adamie. Oni stali się ofiarami nieustępliwości mojej córki, ona sama zajęła rolę kata. A to oni dokonali gwałtu psychicznego na młodej kobiecie.

W sprawę włącza się samorząd szkolny, we wszystkich klasach zadaje pytanie, czy trzej uczniowie IIc powinni za swój czyn być wyrzuceni ze szkoły. Połowa szkoły zgadza się z usunięciem ich, ale połowa chciałaby, żeby zostali.

Za to grono pedagogiczne jest niemal jednogłośne. Na około 70 nauczycieli obecnych podczas głosowania tylko dwóch lub trzech jest za pozostawieniem uczniów w szkole.

Dopóki decyzja nie zostanie usankcjonowana, Tomek, Dawid i Adam mają prawo nadal chodzić do szkoły.

Bo syn poczuje się skrzywdzony

Rodzice Dawida piszą odwołanie do kuratorium. Na trzech stronach drobnym drukiem wymieniają, jakie błędy proceduralne popełniła szkoła w ciągu ostatnich tygodni. "Postępowanie szkoły w tej sprawie charakteryzuje również brak działań wychowawczych. Były one znikome" - podkreślają. "Najpierw nasz syn został wezwany do dyrektora, gdzie zmuszono go do udzielenia pisemnej odpowiedzi na trzy pytania na papierze z pieczątką szkoły (...) dyrektor polecił naszemu synowi czekać w sekretariacie w pozycji stojącej, kategorycznie zakazując siadać (podkreślone tłustym drukiem)".

- W przypadku nagannego zachowania ucznia zawsze proszę go o pisemne wyjaśnienie - mówi dyrektor Kosakowski i przyznaje: - Kazałem Dawidowi wstać w momencie, kiedy stwierdziłem, że niekulturalny sposób, w jaki siedział na krześle (pozycja półleżąca, z nonszalancko wyciągniętymi nogami), utrudnia przechodzenie osobom znajdującym się w szkolnym sekretariacie. Nad nikim się nie znęcałem.
Rodzice Dawida żalą się jeszcze kuratorowi, że wicedyrektorka szkoły zasugerowała, że syn powinien ten tekst zjeść, a potem zostać przeniesiony do liceum za Gdynią, "żeby miał daleko i mógł wszystko przemyśleć". Uważają też, że kara wykreślenia z listy uczniów "Trójki" jest nieadekwatna do przewinienia, co może spowodować w ich synu "frustrację, poczucie krzywdy i chęć zemsty".

Ojciec Tomka zjawia się kilka razy w szkole i sugeruje nauczycielom, że nie podobają mu się ich metody wychowawcze. Ma powiedzieć jednej z nauczycielek, że jeśli będzie trzymała stronę Marii, jeszcze długo go popamięta. Innej nauczycielce, która na lekcji wspomina o autorach wpisu, mówi, że poddaje syna mobbingowi. Także Tomek wyraża swoją opinię na temat pracy pedagogów "Trójki". - Nie podobają mi się pani metody pracy - mówi do jednej z nauczycielek. (Teraz nikt nie chce tego jednak oficjalnie potwierdzić. - Na co komu rozprawy sądowe z ojcem ucznia? - tłumaczy mi ktoś z grona pedagogicznego).

Także rodzice Adama uważają, że szkoła źle wychowuje ich syna. Ale nie zjawiają się w szkole na wezwanie dyrekcji, utrzymują jedynie kontakt telefoniczny, na radach pedagogicznych chłopak występuje sam w swojej obronie. Jego ojciec, który wiele lat przebywał na emigracji, pisze do departamentu skarg, wniosków i obsługi Rady do spraw Uchodźców przy kancelarii premiera, żaląc się, że w szkole popełniono przestępstwo: "... a mianowicie dręczenia, szykanowania i prześladowania oraz stosowania kary cielesnej (...), a w szczególności bezprawnego przetrzymywania syna Adama i poddanie go nieludzkiemu traktowaniu przez cztery godziny w sekretariacie szkoły".

Kiedy można skreślić ucznia?

Ale Zdzisław Szudrowicz, pomorski kurator oświaty w Gdańsku, czyta wnikliwie pisma od rodziców Dawida, Tomka i Adama i na początku roku 2008 wysyła do szkoły wizytatorkę. Prosi też o opinię specjalistów z Centrum Edukacji Nauczycieli w Gdańsku.

Wizytatorka znajduje w szkolnych dziennikach uchybienia natury proceduralnej, zauważa, że szkoła działała w sprawie Marii niezgodnie ze statutem. Nie rozmawia jednak z Marią ani jej rodzicami, nie spotyka się z nauczycielami z "Trójki". Pracownik z CEN wystawia opinię.

Na tej podstawie Zdzisław Szudrowicz nakazuje przywrócić Adama, Tomka i Dawida w poczet uczniów III LO.

Nie dowiem się, jak brzmi opinia z CEN, jakie błędy pedagogiczne według opinii konsultantki z CEN popełniła szkoła i jak brzmi pismo kuratora do dyrektora szkoły. Pism nie dostali do wglądu nawet nauczyciele III LO, ponieważ kuratorium uznało, że nie są stroną w sprawie. - Tekst uchylenia przez pomorskiego kuratora oświaty mojej decyzji znajduje się w sejfie - mówi dyrektor. - Wizytator z kuratorium powiedziała, że zdaniem prawnika (przepisy kodeksu postępowania administracyjnego) nie mogę, tak jak zamierzałem, przedstawić treści tej decyzji radzie pedagogicznej. Z uwagi na to, że w wielu punktach nie zgadzam się z jej uzasadnieniem, przygotowuję pisemną odpowiedź na decyzję kuratora.

Dowiaduję się więc jedynie z prywatnych rozmów, podczas których wszyscy zastrzegają anonimowość, że wizytatorce nie spodobało się, że zapisy tematów lekcji w IIc nie odzwierciedlały celów wychowawczych. Że jej zdaniem skreślenie uczniów nastąpiło za szybko, bo zgodnie ze statutem szkoły nie zostały wyczerpane "wszystkie możliwości oddziaływania wychowawczego na ucznia". Słyszę też, że pedagog z CEN napisała w opinii, że w duchu chrześcijańskim leży wybaczanie, uczył nas tego ksiądz Tischner, więc jej zdaniem autorom wpisu należy wybaczyć zły postępek i nie wyrzucać ich ze szkoły.

Nauczyciele mają wielki żal do kuratorium.

- Jesteśmy bardzo sfrustrowani - mówi nauczycielka. - Bardzo się przejęliśmy tą sprawą, poświęciliśmy jej dużo czasu i serca, naszym zdaniem postąpiliśmy najlepiej, jak było można. W dzisiejszych czasach skreślenie ucznia z listy to nie wilczy bilet, tylko szansa na odrodzenie, zmianę środowiska. I w tym momencie kuratorium i rodzice stawiają nas pod ścianą, zrzucają na nas całą odpowiedzialność i mówią, że nie umiemy wychowywać. Pokazano nam, że tak naprawdę nie możemy zrobić nic, podjąć żadnej decyzji. A co by się stało, gdybyśmy nie podjęli tak zdecydowanych działań? Oskarżono by nas o bezduszność i niechęć do rozwiązywania problemów.

- A Tomek, Adam i Dawid dostali sygnał, że cokolwiek w życiu zrobią, ujdzie im to płazem - dodaje nauczyciel. - Przecież oni nie zostali wcale ukarani za to, co się stało. Nadal siedzą w tej samej klasie co ich ofiara, nadal czują się tu swobodnie. Jakby nic się nie zmieniło. Mają tylko naganę dyrektora - ale czy sobie coś z niej robią?

- Nikt z kuratorium nie chce z nami rozmawiać, wyjaśnić, co źle robimy - dodaje nauczycielka. - Co to znaczy, że nie zostały wyczerpane wszystkie możliwości oddziaływania wychowawczego na ucznia? Kiedy można skreślić ucznia z listy? Jak kogoś zabije? Albo jak szykanowany kolega popełni samobójstwo?

Przekazuję pytania nauczycieli pomorskiemu kuratorowi oświaty.

- W każdej szkole obowiązuje statut, od tego jest dyrektor i nauczyciele, żeby postępować zgodnie z nim. Uczeń może być skreślony w wypadku zachowania agresywnego lub uwłaczającego godności ucznia lub nauczyciela - wyjaśnia kurator Zdzisław Szudrowicz.

- A tu pana zdaniem nie poniżono uczennicy w wystarczającym stopniu? - pytam. - Czy czytał pan to, co oni napisali o Marii?

- Tylko fragmenty, jednak mam jasny opis tej sytuacji - tłumaczy kurator. - Szkoła nie postąpiła zgodnie ze statutem. Skreślono uczniów bez oddziaływań wychowawczych i wyjaśnień, bez pracy wychowawczej pedagoga i wychowawcy.

- Jakie to działania?

- Rozmowy wychowawcy i pedagoga szkolnego, pewne formy pracy wychowawczej - mówi kurator. - Proszę pani, sprawy wychowawcze w wielu szkołach są naprawdę niedobrze prowadzone. To temat na inną rozmowę.

- Biurokracja przysłoniła chyba kuratorium samego człowieka, nikt zza papierów nie widzi już ofiary tego zdarzenia - dodaję.
- A pani zaraz mówi w takich kategoriach kat i ofiara! Liczy się każdy człowiek. I każdego z nich należy wysłuchać i pomóc - kurator się lekko denerwuje.

Kurator Zdzisław Szudrowicz dwa lata temu był dyrektorem Liceum nr VIII w Gdyni. Stał się sławny na całą Polskę, gdy 19-letnia uczennica jego szkoły tuż przed maturą pozowała nago do "Playboya". Jak wyznała dziennikarzom, została zmuszona przez dyrektora do zabrania papierów ze szkoły. Z odejścia dziewczyny ucieszył się ówczesny kurator oświaty, zdaniem którego uczennica działałaby demoralizująco na młodzież.

Dziś kurator Szudrowicz wyjaśnia mi, że media wtedy kłamały, a dziewczyna zmieniła szkołę na własne życzenie, bez żadnych nacisków.

Rodzice nie chcą rozmawiać

Ojciec Tomka poprosił, żebym wysłała mu pytania mailem. Pytam: "Jak państwo sądzą, dlaczego młody, inteligentny człowiek tak zrobił? Co poczuliście po przeczytaniu tego tekstu? Zażenowanie, oburzenie, wstyd? Czy macie córkę lub siostrzenicę? Pomyśleliście, co by było, gdyby napisano o niej takie rzeczy w internecie? (potem się dowiem, że Tomek ma młodszą siostrę). Czy odbył pan rozmowę z synem? Co syn mówił? Jak został ukarany, jeśli w ogóle? Czy przeprosiliście rodziców Marii i ją samą? Czy Tomek przeprosił koleżankę? Jakie zadośćuczynienie zamierzacie wystosować wobec niej? Czy w tym, co Tomek napisał na temat Marii, poznajecie własne dziecko? Czy oddaliście go pod opiekę psychologa?".

Tata Tomka odpisuje wkrótce, że nie zamierza udzielać mi informacji na temat najbardziej delikatnych, przykrych, intymnych i trudnych przeżyć swojego syna i rodziny.

Ojciec Dawida prosi o dzień do namysłu. Następnego dnia uprzejmym głosem informuje mnie, że nie ma nic do powiedzenia na ten temat, a sprawa została zamknięta.

Rodzice Adama nie odbierają telefonu komórkowego. We wsi pod Elblągiem, gdzie mieszkają, nie mają telefonu stacjonarnego. Jadę tam. W miejscowym sklepiku lekko pijany mężczyzna mówi mi, że ojciec Adama kilka tygodni temu gdzieś wyjechał. Dom jest zamknięty, mama chłopca jest w pracy. Zostawiam jej wizytówkę w drzwiach, proszę o kontakt. Nigdy się nie odezwie.

Z Tomkiem, Adamem i Dawidem nie wolno mi rozmawiać bez zgody ich rodziców, bo są niepełnoletni. Dopiero w tym roku skończą 18 lat.

A Tomek pojechał do Włoch

Wychowawczyni IIc zrezygnowała z prowadzenia klasy. Obecnie uczniowie mają aż dwie wychowawczynie.

Maria jest nadal uczennicą tej klasy.

Podobnie jak Tomek i Adam.

Tylko Dawid przeniósł się do innego liceum w Gdyni.

- Jakby nic się nie stało - Marysia opisuje sytuację w klasie. - Loża szyderców nadal działa. Wiem, że za plecami wciąż dowcipkują na mój temat. Czuję do nich nienawiść, ale staram się o tym często nie myśleć, bo to bardzo męczy.

Klasa Marii została objęta opieką psychologów. Czasem zamiast lekcji przez cały dzień mają warsztaty, podczas których rozmawiają o problemach komunikacji między sobą.

Dyrektor Kosakowski zapowiada wprowadzenie zmian w statucie szkoły. Po wypełnieniu specjalnej ankiety przez uczniów i analizie jej przez przedstawicieli rodziców, uczniów i nauczycieli zostaną wprowadzone nowe zasady, na podstawie których będzie można relegować uczniów ze szkoły. Chce też zorganizować spotkanie przedstawicieli kuratorium z radą pedagogiczną i kontynuować warsztaty psychologiczne.

Tomek na stronie www.grono.pl (forum podobne do Naszej Klasy) umieścił swoje zdjęcia. Wśród fotografii, na których pozuje z kotkiem lub z kolegami i butelką wódki, są też zdjęcia z ostatnich ferii zimowych. Rodzice posłali go do Włoch na narty.
Źródło: Duży Format

Konkurs o Memoriał T. Rackiego: Gdańsk, 15-16.listopad 2008

Witam serdecznie, przede wszystkim gorąco wszystkich przepraszam za opóźnienie z ogłoszeniem oficjalnych wyników konkursu – niestety praca zawodowa pozostawia bardzo mało czasu na pracę przy komputerze i w sieci. W końcu wreszcie moge się wywiązać ze swojego obowiązku.
W najbliższych dniach zacznę umieszczać zdjęcia z konkursu – będzie ich sporo...
Andrzej

=======================================================================

Gdańsk, grudzień 2008

KOMUNIKAT KOŃCOWY

W dniach 15 - 16.11.2008 w Spółdzielczym Domu Kultury Gdańsk Morena odbył się III OTWARTY OGÓLNOPOLSKI KONKURS MODELI KARTONOWYCH I PLASTYKOWYCH O MEMORIAŁ TADEUSZA RACKIEGO. W konkursie wzięło udział 560 modeli stu trzydziestu modelarzy z różnych stron Polski.
W związku z niedostateczną liczbą modeli w niektórych kategoriach część klas przewidzianych regulaminem nie została rozegrana, niektóre grupy wiekowe trzeba było połączyć, zaś w pewnych przypadkach uzasadnione okazało się wprowadzenie nowych, wcześniej nieplanowanych podziałów. W sumie rozegrano konkurs w 51 klasach i kategoriach
Zgodnie z przyjętą zasadą komisja wybierała i oceniała kolejność trzech najlepszych modeli trzech różnych modelarzy w każdej klasie.
Prezentowane modele przedstawiały bardzo zróżnicowany poziom umiejętności wykonawców; obok pierwszych prób najmłodszych adeptów kunsztu modelarskiego zwiedzający mogli podziwiać modele mistrzowskie, zdobywające już złote medale na mistrzostwach świata. Powodowało to konieczność bardzo wnikliwej pracy jurorów.

Komisja sędziowska w składzie:

1.Sędzia główny:
- Maciejewski Stefan kl. M
2. Sędziowie oceny:
- Bąkała Jan kl. III
- Brucki Mirosław kl. II
- Gałkowski Paweł kl.II
- Gąsiorowski Piotr kl.II
- Głowacki Mariusz - aplikant
- Łopatniuk Andrzej kl.II – sekretarz Komisji
- Matuszczak Marek kl.II
- Parczyński Marek kl.III
- Skwiot Mirosław kl.II
- Spiliszewski Adam kl.III
- Truszkowski Andrzej kl.II
- Wicherek Mirosław - aplikant
- Zbrzeżny Mirosław kl. II

dokonała oceny i ustaliła kolejność w klasach:

Samoloty(S)
-S1a-Karton-młodzik
I - Żochowski Krzysztof, „Rubin” Toruń – Fokker
II – Grabowski Radosław, „Modellot” Toruń - Albatros
III – Kamiński Łukasz, „Modellot” Toruń - I-153

-S1a-Karton-junior
I -Kucharski Kamil, „Modellot” Toruń – Me 109
II – Wiśniewski Maciej, „Rubin” Toruń – I-22
II – Wizoe Piotr, „Modellot” Toruń – Sopwith Pup

-S1a-Karton-senior
I - Bąkała Jan, „Delfin” Gdańsk – Boulton Paul „Defiant”
II – Grabowski Włodzimierz, Oleśnicki Klub Modelarski - An-2
III – Harłoziński Paweł, „Rubin” Toruń – Ju-87

-S2a-Karton-młodzik/junior
I - Wiśniewski Maciej, „Rubin” Toruń – PZL 37 „Łoś”
II – Kowalski Sławomir, „Rubin” Toruń – Mistel
III – Daniszewski Wiktor, Gdańsk - Bristol Butterfly

-S2a-Karton-senior
I – Harłoziński Paweł, „Rubin” Toruń – „Betty”
II – Markiewicz Michał, „Rubin” Toruń – Pe-2
III - Balcerowicz Adam, „Rubin” Toruń – P-61 „Black Widow”

-SOa-Karton-młodzik
I – Kobus Stanisław, „Rubin” Toruń – MIG-17
II - Adamczyk Jakub, Klub Modelarski przy MOK Człuchów – statek kosmiczny „EXO”
III - Reding Hubert, Klub Modelarski przy MOK Człuchów – statek kosmiczny „DANGER”

-SOa-Karton-junior
I - Balcerowicz Paweł, „Rubin” Toruń – F-117
II - Rogowski Robert, „Rubin” Toruń – Arado 234
III – Sadowy Piotr, „Modellot” Toruń – Intruder

-SOa-Karton- senior
I – Ensminger Bogusław, „Iskierka” Bydgoszcz - Su-22
II - Michał Markiewicz, „Rubin” Toruń – „Komet”
III - Grabowski Włodzimierz, Oleśnicki Klub Modelarski – Su-27 „Flanker”

-S1a-Plastyk-junior/senior
I – Bąkała Jan, „Delfin” Gdańsk – Spifire Mk IX E
II – Garnys Krzysztof, Pruszcz Gdański - Sopwith Camel
III – Flisikowski Jerzy, Gdynia – P-51 B „Mustang”

-S1b-Plastyk-młodzik
I – Grabowski Radosław, „Modellot” Toruń – PZL „Wilga”
II – Jaroszewski Damian, „Modellot” Toruń – „Skyhawk”
III – Kołodziejski Dawid, „Modellot” Toruń – „Corsair”

-S1b-Plastyk-junior
I – Sadowy Piotr, „Modellot” Toruń – „Skyraider”
II – Głowa Artur, Klub Modelarski przy MOK Człuchów – P-47 „Thunderbolt”
III – Kibiłka Karol, „Modellot” Toruń – Ła-5

-S1b-Plastyk-senior
I – Flisikowski Jerzy, Gdynia – Po-2
II – Baprawski Radosław, Kwidzyn – Bf 109 G-6
III – Rynkiewicz Michał, Gdańsk – F6F-5 „Hellcat”

-S2a/b-Plastyk-m/j/s
I – Flisikowski Jerzy, Gdynia – Dornier Do 335 Pfeil
II – Kowalski Szymon, „Albatros” Gdańsk - B-29
III – Kurzawa Maciej, „Modellot” Toruń – Me-110

-SOa-Plastyk-młodzik
I - Jaroszewski Damian, „Modellot” Toruń – F-4 „Fantom”
II – Urbański Łukasz, „Modellot” Toruń – SU-7
III – Karolewski Bartosz, „Modellot” Toruń – Mirage III

-SOa-Plastyk-junior/senior
I – Flisikowski Jerzy, Gdynia – Me 262
II – Garnys Krzysztof, Pruszcz Gdański – Su-22
III - Głowa Artur, Klub Modelarski przy MOK Człuchów – F-18

-SOb-Plastyk-m/s
I - Flisikowski Jerzy, Gdynia – F86 „Sabre”
II – Dormowicz Rafał, „Modellot” Toruń – F-5
III - Jaroszewski Damian, „Modellot” Toruń – Mirage III

-SHa-Plastyk
I – Jagielski Michał, „Modellot” Toruń – Bell
II – Jabłoński Patryk, „Albatros” Gdańsk - „Little Bird”
III – Dudek Filip, „Modellot” Toruń – Bell

-SHb-Plastyk
I – Woźniak Aleksander, „Modellot” Toruń – Mi-2
II – Kurzawa Maciej, „Modellot” Toruń – Ka-50
III – Różniakowski Adam, „Modellot” Toruń – UH-1

Okręty (O) – bez podziału OM/OP, klasa OŻ- nie rozegrana
-O – Karton-młodzik
I – Węgorzewski Arkadiusz, „Modellot” Toruń – BŁYSKAWICA
II – Goździk Cezary, „Delfin” Gdańsk – prom FOLDØY
III – Jurkiewicz Radosław, „Delfin” Gdańsk – RYBITWA

-O– Karton-junior
I – Piotr Sokołowski, „Delfin” Gdańsk – GROM
II – Rogowski Robert, „Rubin” Toruń – OHIO
III – Wizoe Piotr, „Modellot” Toruń – WESTERN RIVER

-O– Karton-senior
I – Grabowski Włodzimierz, Oleśnicki Klub Modelarski – REGULUS
II – Szaforz Michał, Inowrocław - HMS ONSLOW
III – Styczyński Paweł, Gdynia - RADOMKA

-O – Plastyk-młodzik
I – Chmielewski Olaf, Klub Modelarski przy MOK Człuchów – CV-60 SARATOGA
II – Łochowski Mateusz, „Albatros” Gdańsk - ARKTIKA
III – Adamczyk Jakub, Klub Modelarski przy MOK Człuchów – lotniskowiec US

-O - Plastyk/Open-senior
I – Śliwiński Witold, „Delfin” Gdańsk – HMS CURLEW
II – Olkowski Jacek, Gdynia – F-386 „HEDINGHAM CASTLE”
III – Gebler Krzysztof, Gdynia - U-552

Pojazdy kołowe (PK):
-PKa-Karton-młodzik/junior
I – Rogowski Robert, „Rubin” Toruń - SKOT
II – Wilgowski Mateusz, „Rubin” Toruń - „La Zebre”
III – Urbański Bartosz, „Modellot” Toruń – SKOT

-PKa-Karton-senior
I – Sadowski Witold, Elbląg – Jelcz GCBA 13/48
II – Spiliszewski Adam, Inowrocław – ładowarka HSW Ł-34
III –Sroczyński Grzegorz, „Iskierka” Bydgoszcz – Star 28 z przyczepą

-PKa/b-Plastyk-młodzik
I – Dudek Filip, „Modellot” Toruń – Piranha
II – Kobus Stanisław, „Rubin” Toruń - M-19
III – Kubiak Jakub, Modelarnia Osowa – Kübelwagen type 82

-PKa-Plastyk-junior
I – Goliński Artur, „Modellot” Toruń – „DRAGON WAGON”
II – Dudek Kamil, „Modellot” Toruń – DUKW
III – Orłowski Jakub, Modelarnia Osowa – SdKfz 222 „Siegfried”

-PKa-Plastyk-senior
I – Balicki Krzysztof, Gdynia – U.S. Cargo truck & Bofors 40 mm.
II - Kubiak Piotr, Modelarnia Osowa – Jeep Willys I BPanc., Gdańsk 03.1945
III – Sokołowski Michał, Lębork - M-20

-PKb-Plastyk-senior
I – Mathea Mateusz, Gdynia – Dodge WC-52
II – Gebler Krzysztof, Gdynia – Opel Blitz AA
III – Zięcina Grzegorz, Gdynia – Austin ambulans

Pojazdy gąsienicowe(PG)
-PGa-Karton-młodzik
I – Olszewski Rafał, „Rubin” Toruń – M113 Vulcan
II – Żochowski Krzysztof, „Rubin” Toruń – Cromwell
III – Grabowski Radosław, „Modellot” Toruń – Scorpion

-PGa-Karton-junior
I – Laskowski Mateusz, „Rubin” Toruń – rosyjski transporter PTS
II – Wilgowski Mateusz, „Rubin” Toruń – „Chi-He”
III –Paweł Balcerowicz, „Rubin” Toruń – SdKfz „Greif”

-PGa-Karton-senior
I – Kubiak Piotr, Modelarnia Osowa – Panther G, Paryż 1944
II – Grabowski Włodzimierz, Oleśnicki Klub Modelarski – SdKfz 7 Semitruck
III – Wróblewski Marcin, Inowrocław – T-28

-PGa-Plastyk-młodzik
I – Kowalski Szymon, „Albatros” Gdańsk – M3A1 Stuart
II – Karbowiak Jakub, Modelarnia Osowa – T34/76
III – Kubiak Marcin, Modelarnia Osowa – T34/76

-PGa-Plastyk-junior
I – Dudek Kamil, „Modellot” Toruń – SAM-6
II – Kontraktewicz Piotr, Modelarnia Osowa – PzKpfw Königstiger, wieża Porsche
III – Orłowski Jakub, Modelarnia Osowa – Stug IV, Francja 1944

-PGa-Plastyk-senior
I – Kaczmarczyk Arkadiusz, Gdynia – PzKpfw VI „Tiger I”
II – Kubiak Piotr, Modelarnia Osowa – PzKpfw VI „Tiger I”, Normandia 1944
III – Gebler Krzysztof, Gdynia - MTLB

-PGb-Plastyk-młodzik/junior
I – Głowa Artur, Klub Modelarski przy MOK Człuchów – czołg Mk-1
II – Kaczmarczyk Jacek, Gdynia – Merkava Mk-2
III – Lisewski Dawid, „Modellot” Toruń – T-34

-PGb-Plastyk-senior
I – Odwald Paweł, Gdynia – PzKpfw VI „Tiger”
II – Tomaszewicz Wojciech, „Posejdon” Gdańsk – Churchill AWRE
III – Mathea Mateusz, Gdynia - Su-122

Pojazdy szynowe(PS)
-PS-Karton-młodzik
I – Zielaskiewicz Mateusz, „Rubin” Toruń – Sm 03
II –Kołodziejski Dawid, „Modellot” Toruń – wąskotorówka
III – Adamczyk Jakub, Klub Modelarski przy MOK Człuchów – lokomotywa + dwa wagony

-PS-Karton-junior/senior
I – Głowacki Mariusz, Gdynia – Ty 2-970
II – Rogowski Robert, „Rubin” Toruń – Bn 2T
III – Korolewski Bartosz, „Modellot” Toruń – p. p. „Śmiały”

Artyleria(A)
-Aa-Karton-junior/senior
I – Grabowski Włodzimierz, Oleśnicki Klub Modelarski – Flak 36/37
II – Laskowski Mateusz, „Rubin” Toruń – armata plot.
III – Markiewicz Michał, „Rubin” Toruń – PAK 40

-A-Plastyk-młodzik
I – Grabowski Radosław, „Modellot” Toruń – Flak
II – Dudek Filip, „Modellot” Toruń – „Long Tom”
III – Różniakowski Adam, „Modellot” Toruń – „Leopold”

-A-Plastyk-junior/senior
I – Zbrzeżny Mirosław,”Posejdon” Gdańsk – Flak 88 wz.37
II – Balcerowicz Paweł, „Rubin” Toruń – Flak
III – Dawid Jastrzębski, Modelarnia Osowa – Flak 38

Dioramy (D)
-D-młodzik/junior
I – Wiśniewski Maciej, „Rubin” Toruń – „Załadunek”
II – Kurzawa Maciej, „Modellot” Toruń – „Na Berlin”
III – Dudek Kamil, „Modellot” Toruń – Sherman

-D-senior
I – Kaczmarczyk Arkadiusz, Gdynia – „Berlin 1945”
II - Manikowska Katarzyna, Gdańsk – „Niemiecka staruszka, rok 1945”
III – Gąsiorowski Piotr, „Rubin” Toruń – „Europa”

Budowle (B)
-B-Karton-młodzik
I – Zagacki Paweł, „Rubin” Toruń – zamek Hluboka
II – Minorczyk Bartosz, „Rubin” Toruń – Chęciny
III – Grabowski Radosław, „Modellot” Toruń – kościółek

-B-Karton-junior/senior
I – Wiśniewski Maciej, „Rubin” Toruń – Gryfino
II – Kurzawa Maciej, „Modellot” Toruń – Szczecin Dąbie
III – GąsiorowskiPiotr, „Rubin” Toruń – zamek Himeya.

Figurki (F)
-F-Karton-młodzik
I – Smulska Joanna, „Delfin” Gdańsk – kot amerykański krótkowłosy
II – Kamiński Łukasz, „Modellot” Toruń – Krzyżak
III – Chmielewski Olaf, Klub Modelarski przy MOK Człuchów – Mech Warrior „MAK-KAT”

-F-Karton-junior
I – Balcerowicz Paweł, „Rubin” Toruń – husarz
II – Goliński Artur, „Modellot” Toruń – Krzyżak
III - Głowa Artur, Klub Modelarski przy MOK Człuchów – Krzyżak

-F-Karton-senior
I – Gąsiorowski Piotr, „Rubin” Toruń – husarz
II – Siemiński Paweł, „Modellot” Toruń – Krzyżak
III – Olejnik Ewelina, Klub Modelarski przy MOK Człuchów – „Pszczółki”

uwaga: figurki plastykowe podzielono na podklasy „figurki z II wojny/figurki inne”:
-F-Plastyk-junior/senior- II wojna św.
I – Gebler Krzysztof, Gdynia – niemiecki grenadier
II – Kaczmarczyk Arkadiusz, Gdynia – powstaniec warszawski
III – Siemiński Paweł, „Modellot” Toruń – „oficer”

-F-Plastyk-junior/senior-inne
I – Manikowska Katarzyna, Gdańsk – kapitan 3. pułku huzarów
II – Łajewski Artur, Gdynia – „Lotto della Gherardesca”
III – Glaubitt Bartłomiej, Gdańsk - „Bojowy troll”

Wymienieni zawodnicy, zdobyacy pierwszych trzech miejsc w swoich klasach, otrzymali dyplomy i symboliczne nagrody rzeczowe, ponadto zdobywcy pierwszszego miejsca w klasie - medale w kolorze złotym.
Wszyscy pozostali uczestnicy imprezy otrzymali dyplomy pamiątkowe.

Główne trofeum za najlepszy model Konkursu, pamiątkowy puchar „MEMORIAŁ TADEUSZA RACKIEGO”, zdobył reprezentujący Oleśnicki Klub Modelarski Jerzy Grabowski z Lidzbarka Warmińskiego za wspaniały kartonowy model DARU MŁODZIEŻY.

Nagrody specjalne, puchary ufundowane przez Zarząd Wojewódzki LOK w Gdańsku, otrzymali:
- za najlepszy model pojazdu w barwach polskich - Michał Sokołowski z Lęborka za model wozu opancerzonego BRDM z polskiego kontyngentu w siłach IFOR;
- za najlepszy model samolotu w barwach polskich - Krzysztof Garnys z Pruszcza Gdańskiego za model Su-22;
- za najlepszy model okrętu w barwach polskich - Bogusław Ensminger z Bydgoszczy – za model trałowca ORP „Jaskółka”.

Za najciekawsze prace, zaprezentowane na ekspozycji pozakonkursowej, wyróżniono trzech modelarzy dyplomami:
- Kazimierz Dopke z Gdyni za kolekcję modeli statków w butelkach i dioram morskich;
- Lech Horzela z klubu „Albatros” Gdańsk za kolekcję drewnianych żaglowców i modeli statków w butelkach;
- Stanisław Steinka z klubu „Delfin” Gdańsk za pływający model statku ratowniczego „Halny”.

Pamiątkowy puchar i dyplom „Dla najmłodszego zawodnika Konkursu o Memoriał Tadeusza Rackiego 2008” otrzymał Wiktor Daniszewski z Gdańska.

W imieniu Zawodników i Klubu Modelarskiego „Delfin” chciałbym wyrazić podziękowanie osobom i instytucjom, których wsparcie finansowe i rzeczowe umożliwiło zorganizowanie całej imprezy:

1. Zarządowi LWSM Morena i kierownictwu Domu Kultury za bieżące finansowanie klubu i dodatkową dotację na potrzeby konkursu i wystawy;
2. Panu Bogdanowi Oleszkowi, Przewodniczącemu Rady Miasta Gdańska, za zaszczycenie naszego Konkursu objęciem swoim honorowym patronatem oraz przekazanie w imieniu Rady Miasta okolicznościowych publikacji i innych pamiątkowych drobiazgów dla zawodników;
3. Panu dr inż. Jerzemu Litwinowi, dyrektorowi Centralnego Muzeum Morskiego w Gdańsku, za przekazanie dla zawodników pięknych wydawnictw i innych pamiątek prezentujących zbiory Muzeum;
4. Panu Pawłowi Łuczakowi, dyrektorowi Zarządu Okręgowego Ligi Obrony Kraju w Gdańsku za ufundowanie pucharów dla wykonawców najlepszych modeli reprezentujących polskie barwy w trzech rodzajach broni;
5. Panu Sławomirowi Czołczyńskiemu i Wydawnictwu JSC za sprzedaż ze znaczną bonifikatą licznych modeli przeznaczonych na nagrody (co zresztą czyni dla Klubu „Delfin” regularnie);
6. Panu Leszkowi Szczypińskiemu ze sklepu modelarskiego „ISKRA” w Gdańsku Wrzeszczu za nieodpłatne przekazanie na nagrody wielu zestawów modeli plastykowych ze swojej oferty handlowej;
7. Panu Grzegorzowi Pomorskiemu (Wydawnictwo GPM) za nieodpłatne przekazanie na nagrody dla zawodników licznych modeli ze swojej oferty wydawniczej;
8. Panu Piotrowi Gierszewskiemu, przewodniczącemu Komisji Oświaty w Radzie Miasta Gdańska za osobiste zaangażowanie i współpracę w organizacji Konkursu, w tym wydrukowanie dyplomów dla zawodników .
9. Modelarzom, którzy z własnych zbiorów przekazali wiele modeli na nagrody dla uczestników konkursu, szczególnie:
-Mariuszowi Głowackiemu z Lęborka;
-Grzegorzowi Lipskiemu z Gdyni;
-Adamowi Spiliszewskiemu z Inowrocławia
Andrzej Łopatniuk

======================================================================

Liczba startujących modeli i ich bardzo wysoki poziom wykonania przerosły wszelkie oczekiwania organizatorów, za co wszystkim uczestnikom gorąco dziękuję w imieniu wszystkich zaangażowanych w organizację imprezy.
Ze swojej strony chciałbym jednocześnie wyrazić szczególną wdzięczność uczestnikom za cierpliwość i wyrozumiałość dla naszych niedociągnięć organizacyjnych i zapewnić zarazem, że wnioski z nich zostaną wzięte pod uwagę przy przygotowywaniu następnych konkursów.
Liczę, że także ci modelarze, dla których zabrakło miejsca na podium zwycięzców, nie wrócili do domów rozczarowani - nie ujmując wartości ich pracoznacza to tylko, że inne były jeszcze trochę lepsze; a nagrodzone mogą być tylko trzy w klasie! Myślę, że niezależnie od nagród, dyplomów i medali najważniejsza powinna być możliwość spotkania się z innymi ludźmi podzielającymi naszą pasję, wzajemnego podzielenia się swoimi doświadczeniami i obejrzenia ich efektów,. Następnym razem to właśnie Wy możecie mieć więcej szczęścia, więc się nie zniechęcajcie, bo Wasze modele też są wspaniałe!

Korzystając z okazji pragnę zaprosić wszystkich zainteresowanych na imprezy planowane przez klub „DELFIN” w 2009 roku: ok. połowy maja przewidujemy wzorem ubiegłego roku konkurs tematyczny poświęcony budowlom, dioramom i figurkom; natomiast jesienią należy się spodziewać czwartej edycji „Konkursu o Memoriał Tadeusza Rackiego”- szczegółowe informacje zostaną umieszczone z wyprzedzeniem na forach modelarskich. Będziemy czekali na nowe, jeszcze lepsze prace – czyniąc starania o sponsorów, by zapewnić nagrody dla uhonorowania Waszej pracy!!!

Do zobaczenia, pozdrawiam
Andrzej